Oto dalszy ciąg obserwacji naszego Czytelnika po bezpośrednim kontakcie z Volkswagenem ID.3 podczas salonu samochodowego IAA 2019 w Frankfurcie i podsumowanie. Dowiemy się też, czy Pan Konrad finalnie już zdecydował się na zakup auta.

Część 1/2: Volkswagen ID.3: wrażenia na żywo [Czytelnik Konrad, część 1/2]

Poniższa opinie pochodzą od Czytelnika. Dla wygody lektury nie stosujemy kursywy.

Volkswagen ID.3 – recenzja Czytelnika

Kierownica

Jak już zapewne wiecie, na kierownicy nie będzie klasycznych guzików czy pokręteł. Zamiast nich mamy wyżłobienia z dotykowi przyciskami. To rozwiązanie także wzbudziło wiele kontrowersji, bo przyciski wypukłe, które dają informację zwrotną o naciśnięciu (klik!) są przydatne, gdy nie chcemy odrywać wzroku od drogi.

Volkswagen na szczęście zauważył ten problem i rozwiązał go zawczasu. Kierownica posiada silniki wibracyjne, dzięki czemu przy dotykaniu poszczególnych elementów kierowca dostaje dotykową informację zwrotną. Nie jest ona może tak treściwa i jednoznaczna jak reakcja fizycznego przycisku, ale pozwala odczuć, kiedy system zarejestrował akcję.

Oprócz tego wyeliminowanie klasycznych guziczków zmniejsza szansę na gromadzenie się brudu we wnętrzu i jakąś awarię. Ogólnie: nie jest źle.

Frontowe drzwi i słupek A

Na temat tego elementu nie widziałem jakichś gorących dyskusji, ale mnie osobiście bardzo on irytował. Chodzi o to konkretne miejsce na nadwoziu:

Nie wiem, dlaczego projektanci postanowili rozwiązać łączenie w taki sposób (zwróć uwagę na załapanie między bokiem i linią drzwi), ale mnie wydawało się ono nieeleganckie. Byłem też ciekaw, w jaki sposób działają uszczelki w tym miejscu, więc przyjrzałem się im z bliska. Oto efekt, wystający kawałek blachy w przedniej części drzwi:

Otwarte przednie drzwi. Zwróćcie uwagę na linię między lusterkiem a bokiem samochodu – jak oceniacie taki odstający kawałek blachy?

Wystający element najdziwniej prezentuje się od środka, jednak trzeba oddać mu sprawiedliwość: na tym kończą się uciążliwości z nim związane. W niczym istotnym nie przeszkadza, jest dobrze zabezpieczony uszczelkami od strony szyby i drzwi.

Po uważnym obejrzeniu tego łączenia na żywo uznałem, że nie irytuje mnie aż tak bardzo, jak na zdjęciach samochodu. Możliwe, że z czasem się do niego całkiem przyzwyczaję.

Szyby w słupku A

Skoro już jesteśmy przy stylistyce słupka A, to postanowiłem sprawdzić też, jak na widoczność z wnętrza wpływają te charakterystyczne szyby dzielące słupek A na dwie części. Na niektórych zdjęciach modeli przedprodukcyjnych słupek sprawiał wrażenie grubego, zasłaniającego większość trójkątnej szyby.

Jak widać z perspektywy kierowcy, szybka sprawuje się całkiem nieźle. Powinna pomóc przy wyjeżdżaniu z prostopadłych ulic i ułatwi dostrzeżenie pieszych na skrzyżowaniach.

Przełącznik napędu

Wiele osób porównywało go do przełącznika z BMW i3, głównie z uwagi na położenie, ale ten z Volkswagena jest znacznie prostszy w obsłudze i bardziej ergonomiczny. Mnie interesowało głównie, czy łatwo będzie go dosięgnąć i w jaki sposób komunikuje się z ręką – czyli jakie wywołuje doznania.

Pozycja przełącznika jest w porządku. Łatwo go znaleźć i dosięgnąć,  a dzięki temu, że ulokowano go za kierownicą, nie zajmuje miejsca na centralnej konsoli.  To chyba optymalne miejsce dla elementu, którego będziemy dotykali najwyżej 2-3 razy w trakcie przejażdżki. A jeśli chodzi o wrażenia dotykowe, przełącznik działa bardzo gładko, ale mógłby stawiać trochę więcej oporu.

System multimedialny (infotainment)

Tutaj interesował mnie szereg parametrów: wielkość ekranu, sposób działania przycisków i kontrolek, szybkość oprogramowania, jakość wykonania i funkcje systemu.

Jeśli chodzi o wielkość, to na zdjęciach system nie prezentuje się zbyt okazale, ale na żywo jest odpowiedni. Niestety, spotkał mnie duży zawód, bo oprogramowanie działało w trybie demo i nie byłem w stanie sprawdzić, co potrafi ani jak się sprawuje.

Tryb demo to nie koniec rozczarowań. Jakość wykonania też nie powalała. Ten biały panel na dole pod ekranem po prawej, gdzie znajduje się dotykowy przycisk świateł awaryjnych, był tak tandetny, że wystarczało go troszkę mocniej przycisnąć, żeby wygiął się do środka. Między nim a otaczającą go ramką powstawała wtedy szpara…

Mam nadzieję, że w wersji produkcyjnej zostanie to poprawione, bo był to bez dwóch zdań najgorzej wykonany element w całym samochodzie, a jest na samym środku deski rozdzielczej.

Ekran infotainmentu w ID.3

Kontrolki do sterowania głośnością i temperaturą również są dotykowymi paskami. Nie dają żadnej informacji zwrotnej – w tym miejscu wolałbym jednak klasyczne pokrętło.

Pobawiłem się chwilę trybem demo, żeby sprawdzić, czy system zwalnia na mapach i jak dobrze sobie radzi z przełączaniem ekranów. Tutaj też nie mam dobrych wieści: wszystko działało powoli i niezbyt płynnie, jak na chińskim tablecie. Owszem, tak to wygląda w większości samochodów na rynku, ale liczyłem, że może będzie lepiej…

Sterowanie światłami

Do sterowania światłami i także podgrzewaniem szyb służy mała konsola po lewej stronie kierownicy. Składa się z szeregu przycisków dotykowych. Tutaj ciekawiło mnie, czy będziemy w stanie wyczuć moment ich naciśnięcia.

Konsola sterowania światłami w VW ID.3

Niestety, panel nie obsługuje żadnej formy informacji zwrotnej. Stukanie w przyciski nie różni się niczym od pukania w plastik. Szkoda, ale tak na logikę: jak się już ustawi światła w trybie auto, to nie ma specjalnie powodu, żeby przy nich dłubać. W zimie może częściej będziemy dotykać panelu, żeby odpalić podgrzewanie szyb, ale to tyle.

Podświetlenie kabiny (ambient)

To jest jeden z tych elementów, o których nie było wiadomo przed premierą auta – Volkswagen dość długo nie ujawniał wyglądu wnętrza. Byłem więc mile zaskoczony, nie tylko samym faktem, że opcja istnieje, ale również tym, że prezentuje się całkiem elegancko.

Pasek światła pomiędzy dwiema warstwami deski rozdzielczej

Dyskretne pasy światła przebijają spomiędzy warstw deski rozdzielczej (na całej długości) i zza podłokietników na drzwiach. Przez to, że źródło światła jest ukryte, a widzimy tylko jego „rozlewanie się” po powierzchniach wnętrza.

Oświetlenie wykorzystuje paletę 30 kolorów, będzie więc można dobrać taką barwę, jaka nam odpowiada. Niestety, na pokazie było zdecydowanie za jasno, żeby lepiej zapoznać się z tą funkcją czy ją dobrze sfotografować, dlatego w kwestii finalnego wyglądu efektu musimy wierzyć na słowo Volkswagenowi, który opublikował na stronie kilka zdjęć, jak to powinno wyglądać:

Kolory lakieru

Na targach pokazano aż 5 różnych kolorów nadwozia. Zdjęcia mogą nie być w 100% wierne rzeczywistości, z uwagi na bardzo chaotyczne oświetlenie dookoła aut. Od lewej są to: biały, niebiesko-szary, szary pastelowy, ciemny szary, turkusowy – ten ostatni znamy z zapowiedzi. Opinia na temat koloru lakieru zawsze będzie bardzo subiektywna, więc może nie będę się rozwodził na ich temat. Z mojego punktu widzenia, każdy z nich miał w sobie coś fajnego i mógłbym mieć swoje auto w dowolnym z nich.

Oczywiście mam też swoje preferencje. Według mnie na białym najlepiej rysuje się kontrast pomiędzy czarnym dachem, klapą bagażnika i resztą nadwozia. Turkusowy jest zdecydowanie najbardziej wyrazisty i wziąłbym go bez wahania, gdyby zależało mi na wyróżnieniu się na ulicy. Na tym etapie najbardziej przypadł mi do gustu ciemny szary – robi piorunujące wrażenie z bliska.

Inne ciekawostki

Na koniec wrzucę jeszcze kilka zdjęć z zauważonymi szczegółami, które mogą kogoś zainteresować. Ciekawostką jest na przykład to, że Volkswagen ID.3 ma wycieraczki przeciwbieżne:

Schowek otwiera się bardzo gładko i opada prawie całkiem w dół, więc trzeba trochę cofnąć nogi, żeby uzyskać dostęp do przestrzeni za klapką. Nie jest niczym wyściełany, to po prostu plastikowa komora:

Sporo osób narzekało na plastiki, szczególnie w drzwiach, ale podobno nie jest to finalna wersja. Fakt, nie były miękkie, ale nadal są lepszej jakości niż choćby w Skodach.

Motyw plastra miodu na przednim zderzaku jest stworzony z dość wyraźnych zagłębień. Gdyby w taki sposób wykonano słupek C, pewnie mniej osób narzekałoby na wygląd wzoru:

Oznaczenie modelowe auta ma inny kerning (odległość między znakami) pomiędzy literą D a kropką na tablicy rejestracyjnej i na samochodzie. Ciekaw jestem, skąd ta niekonsekwencja… Osobiście wolałbym wersję z tablicy:

Tylne światła wyglądają fantastycznie. Według oficjalnej specyfikacji sekwencyjne kierunkowskazy będą dostępne tylko w edycji 1st Plus i 1st Max. Pytanie, czy w podstawowej wersji światła też będą układały się w “X” przy hamowaniu (efektu nie widać na zdjęciu).

Z tego wizualnego ostrzegania zmianą kształtu powierzchni świetlnej Volkswagen korzysta również w nowym Volkswagenie Passacie GTE. Inżynierowie pochwalili się, że z badań wynikło im, że dzięki temu człowiek szybciej dostrzega ostrzeżenie:

Przy okazji sprawdziłem, czy ta część tylnych świateł, która jest przymocowana do klapy bagażnika, zawiera jakieś lampy. Okazuje się, że nie. Są tam tylko odblaski i nie widać żadnej elektryki:

Frontowe światła prezentują się zjawiskowo. Między innymi dzięki nim nikt nie zwraca uwagi na poduchę. Są tak oryginalne i wyraźne, że od razu skupiają na sobie całą uwagę obserwatora. Trzeba jednak pamiętać, że reflektory IQ.Light dostępne są w wyższych edycjach wyposażeniowych:

Kiedy zbliżamy się do samochodu, światła włączą się automatycznie i odegrają krótką scenkę na przywitanie właściciela. Miło, że ktoś dba o detale.

Port ładowania ma niewielką lampkę w lewym, górnym rogu, ale w samochodach wystawionych na targach nie zapalała się ona, gdy klapka była otwarta. Może to kwestia przedprodukcyjnego modelu, a może będzie się zapalała dopiero po podłączeniu kabla zasilającego?

Tylne szyby nie otwierają się do końca, na zdjęciu widać ich najniższe położenie. Silniki odpowiedzialne za ich przesuwanie były za to bardzo sprawne i ciche:

Podsumowanie

Nie byłem pewien czego się spodziewać jadąc do Frankfurtu. Po powrocie do domu dalej nie wiem, czy zdecyduję się na zakup ID.3, ale bynajmniej nie dlatego, że auto zrobiło na mnie złe wrażenie. Wręcz przeciwnie: to, co zobaczyłem, nie tylko spełniło moje oczekiwania, ale nawet je przekroczyło. Samochód wygląda uderzająco ładnie z bliska. Duża w tym zasługa przednich reflektorów, które natychmiast przyciągają uwagę. Jeśli tylko zignoruje się słabą jakość naklejek na słupku C, to naprawdę ciężko mi znaleźć konkretne wady dotyczące wyglądu.

Jeśli chodzi o wykonanie, to widać tutaj doświadczenie Volkswagena. Jakość niektórych materiałów może nie powala, ale tam, gdzie kierowca dotyka wnętrza, nie brakuje miękkich powierzchni. Spasowanie jest bez zarzutu. Wyciszenie wnętrza zapowiada się bardzo dobrze, choć oczywiście ciężko ocenić je bez jazdy próbnej. Zakres regulacji foteli i kierownicy jest rewelacyjny. Nawet dźwięk zamykanych drzwi brzmi znakomicie.

Z wnętrz bardzo spodobało mi się jasno-szare. Bałbym się tylko o utrzymanie białej kierownicy w czystości.

> Polska premiera Volkswagena ID.3 na konferencji ImpactCEE w Katowicach, 9 października 2019

W środku nie zabrakło ciekawych rozwiązań. Dotykowe przyciski na kierownicy wypadły lepiej niż się spodziewałem. Podświetlenie dookólne wygląda bardzo elegancko. Szeroki rozstaw osi daje sporo przestrzeni w środku – więcej niż w jakimkolwiek znanym mi aucie segmentu C. Jeśli HUD z elementami rozszerzonej rzeczywistości wypali, to będzie czymś, czym nawet Tesle nie mogą się pochwalić.

Ciągle nie podjąłem finalnej decyzji, ponieważ…

Dlaczego nadal nie jestem zdecydowany? Bo wciąż za mało wiem o samochodzie:

  • cena lepiej wyposażonych modeli nie jest znana,
  • użyte we wnętrzu materiały podobno nie są finalne i mogą ulec zmianie w wersji produkcyjnej,
  • systemu multimedialny był w wersji demo,
  • AR HUD był w wersji demo,
  • asystent głosowy wykonywał tylko 2-3 komendy i nic więcej,
  • no i najważniejsze: wciąż nie jechałem tym autem.

Od osoby odpowiedzialnej za emobilność w polskim Volkswagenie dowiedziałem się tylko, że w okolicy grudnia 2019 roku dealerzy skontaktują się z posiadaczami rezerwacji. Zostanie uruchomiony specjalny konfigurator, w którym będzie można wybrać swoją wersję auta i ustalić detale zakupu. Dostawy mają rozpocząć się od czerwca 2020.

> Ceny VW ID.3 1st w Polsce: poniżej 170 tysięcy złotych za podstawowy wariant z baterią 58 kWh [nieoficjalnie]

Niestety, nadal nie znam odpowiedzi na pytanie, czy w ogóle będę mógł się przejechać autem przed jego zakupem. Do tego dochodzi kwestia dopłat do samochodów elektrycznych. Według obecnego projektu rozporządzenia, ID.3 się nie kwalifikuje – tymczasem składając moją rezerwację liczyłem na to, że jednak się załapię.

Na tym etapie trochę szkoda, że cały ten mętlik wokół zakupu odwraca uwagę od ID.3, które ma szansę być bardzo udanym autem.

Autorem tekstu i zdjęć jest Pan Konrad Wieczorek.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 4]