Z początkiem marca doszło do gigantycznych obniżek cen Tesli (patrz: NOWE CENY Tesla Model S, NOWE CENY Tesla Model X), które wyniosły nawet po kilkadziesiąt procent. Nabywcy aut w Chinach oraz na Tajwanie się oburzyli i zorganizowali protesty pod salonami producenta.

Zbyt szybka obniżka cen, czyli jak zdenerwować ludzi w 17,7 sekundy

W Polsce ceny samochodów Tesla z dnia na dzień spadły o 100-250 tysięcy złotych (patrz linki na górze), co oznaczało redukcję rzędu 25-36 procent. Na świecie wyglądało to podobnie. Mieszkańcy Tajwanu, którzy kupili swe auta wcześniej, nie wytrzymali: grupa Taiwan Tesla Owners zorganizowała protest pod salonem producenta.

Podobne głosy krytyki pojawiły się z kontynentalnej części Chin: któryś z nabywców poskarżył się (źródło), że odebrał Teslę 25 lutego, a po kilku dniach jej cena spadła o 174 300 yuanów, czyli równowartość 98,6 tysiąca złotych. Ktoś inny nie wytrzymał i okleił salon Tesli taśmą z napisem „nie kupuj dziś, kup jutro z rabatem” (tłumaczenie za portalem Electrek).

Elon Musk z pewnością był świadomy niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą tak nagła obniżka cen. Krótkoterminowa reakcja to wściekłość tych, którzy przepłacili. Długoterminowa – ryzyko spadku sprzedaży spowodowane oczekiwaniem na kolejną dużą obniżkę.

> Kia e-Niro, Tesla Model 3, Hyundai Kona Electric – te samochody rozważałam. A wybrałam… [opinia Czytelniczki]

Jednak z punktu widzenia osób, które dopiero przymierzają się do zakupu Tesli, informacja jest doskonała. Samochody producenta z Kalifornii stały się teraz bardziej przystępne, a Model 3 Standard Range – gdy tylko pojawi się w Europie – ma szansę przemeblować cały rynek samochodów elektrycznych oraz sporą część rynku aut spalinowych.

Z korzyścią dla nas, klientów.

Na zdjęciu otwierającym: protesty pod salonem Tesli (c) ShangaiJayin / Twitter

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 5]