Kanadyjski Klub Posiadaczy Tesla Model 3 przetestował Volkswagena e-Golfa (2018). Testujący elektrycznego Golfa chwalił samochód za nienarzucający się styl i wnętrze sprawiające wrażenie samochodu z wyższej półki.

VW e-Golf – TEST modelu 2018

Recenzent miał możliwość przejechania się e-Golfem w podstawowym wariancie wyposażenia, z klasycznym panelem liczników, ale z dodatkowym pakietem multimedialnym.  Elektryczny Golf powstaje na tej samej linii montażowej, co wersja spalinowa, dlatego samochód jest do złudzenia podobny do spalinowego odpowiednika.

Różnice widoczne są dopiero w przekroju auta – zamiast silnika spalinowego, samochód ma mały silnik elektryczny (z przodu) i spory pakiet baterii w podwoziu:

> KONIEC VW GOLFA?! Volkswagen e-Golf uśmiercony w 2020, zastąpi go I.D.

VW e-Golf – baterie i zasięg

Przejażdżka była krótka, dlatego nie było możliwości przetestowania zasięgu samochodu. Wiadomo jednak, że baterie e-Golfa (2018) o pojemności 35,8 kilowatogodziny (kWh) pozwalają na przejechanie do 201 kilometrów (pomiar według procedury EPA). To tyle samo, na ile pozwala Hyundai Ioniq Electric i mniej niż oferuje nowy Nissan Leaf:

Zasięgi EPA współczesnych samochodów elektrycznych nałożone na mapę Polski. VW e-Golf z bateriami 35,8 kWh symbolizowany jest kołem koloru zielonego. (c) www.elektrowoz.pl

Nawigacja samochodu potrafi wyświetlić aktualny zasięg auta z uwzględnieniem dostępności dróg. Innymi słowy: zamiast kręgów (patrz powyżej), samochód wykreśli nieregularną plamę informującą o miejscach, w które można dotrzeć bez konieczności ładowania.

VW e-Golf – gniazdo ładowania

W samochodzie sprzedawanym na terenie Kanady standardem jest gniazdo CCS pozwalające na szybkie ładowanie z użyciem prądu stałego (DC). W Polsce gniazdo ładowania CCS Combo 2 jest opcjonalne i kosztuje dodatkowe 2,4 tysiąca złotych:

> Jakie gniazdka mają samochody elektryczne? Jakie są typy wtyczek w autach elektrycznych? [OBJAŚNIAMY]

Wnętrze VW e-Golfa + tryby jazdy

Testujący ocenił samochód jako solidnie wykonany, z komfortowo zestrojonym zawieszeniem, wygodnymi fotelami, ładnymi materiałami użytymi do wykończenia wnętrza i sporym bagażnikiem. Bardzo nowocześnie prezentowało się lusterko wsteczne bez ramek.

Lewarek dźwigni „zmiany biegów” pozwala kierowcy przechodzić między różnymi trybami rekuperacji (odzyskiwania mocy). Tryb maksymalnego odzyskiwania oznaczony jest literą B.

Auto wyposażone było w dwustrefową klimatyzację i pompę ciepła. Ta druga pozwala na oszczędzanie energii podczas ogrzewania kabiny.

VW e-Golf, cena w Polsce: od 164 890 zł

W polskim konfiguratorze Volkswagena samochód oznaczany jest jako „nowy” i nie ma jeszcze nawet swojej ikony. Nieco zaskakujący jest tryb wyboru wariantu silnika, w ramach którego otrzymujemy tylko jedną opcję.

Cena podstawej wersji rozpoczyna się od 164 890 złotych, auto jest więc droższe zarówno od Leafa (2018), nawet w bogatej edycji specjalnej Nissan Leaf 2.0, jak i od Hyundaia Ioniq Electric.

Elektryczny VW e-Golf dane techniczne

Nowy VW e-Golf wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 134 koni mechanicznych i momencie obrotowym wynoszącym 290 niutonometrów. Według deklaracji producenta silnik zapewnia przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 9,6 sekundy.

Na pokładzie znalazła się wbudowana ładowarka o mocy 7,2 kilowata oraz – jak już wspominaliśmy – baterie o pojemności 35,8 kWh.

> Jak zużycie energii zależy od rozmiarów felg? BARDZO! Większa felga = większe zużycie [dane EPA]

Cały test VW e-Golfa (2018) można obejrzeć tutaj:

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 7 głosów Średnia: 4.4]