Kolejny nasz Czytelnik zdecydował się na aktualizację w Tesli Model S do obsługi ładowarek z wtyczkami CCS za pomocą adaptera Typ 2/CCS. Tym razem mamy do czynienia ze stosunkowo nową wersją samochodu, która została wyprodukowana w czerwcu 2018 roku i odebrana w Tilburgu (Holandia).

Aktualizacja Tesli S do obsługi adaptera CCS – opłaca się?

Dotychczas nasz Czytelnik korzystał z Superchargerów przez gniazdo Typu 2. Największą moc ładowania, jaką udało mu się zauważyć, to 115-116 kW, czyli mniej więcej tyle, ile oferowały stacje ładowania Tesli przed erą aktualizacji oprogramowania.

> Jaką moc osiąga Tesla Model S i X z adapterem CCS? Nawet do 140+ kW [Fastned]

Około dwa tygodnie temu dokonał upgrade’u do CCS: w warszawskim serwisie Tesli wymieniono mu rozdzielacz kabli (pod siedzeniem) i zaktualizowano oprogramowanie, by jego samochód był w stanie obsłużyć ładowarki z wtykami CCS. Otrzymał też przejściówkę Typ 2/CCS, która wygląda mniej więcej tak:

Był zaskoczony, gdy podłączył się do Superchargera z wykorzystaniem adaptera Typu 2/CCS. Okazało się, że samochód rozpędził się nawet do 137 kW – a 135 kW uchwycił na zdjęciu. To o około 16 procent więcej niż dotychczas (115-116 kW), co przekłada się na krótszy czas ładowania. Dotychczas uzupełniał zasięg z szybkością wynoszącą niecałe +600 km/h, po aktualizacji osiągnął +700 km/h:

Inny Czytelnik: to kwestia najnowszego firmware Tesli

Inny nasz Czytelnik twierdzi, że to przypadkowy zbieg okoliczności. Aktualizacja Superchargerów do 150 kW miała miejsce na przełomie sierpnia i września 2019. W ostatnim czasie pojawiło się sporo nowych wersji oprogramowania, w tym słynne v10, które nasz wcześniejszy Czytelnik otrzymał prawdopodobnie jako jedna z pierwszych osób w Polsce:

> Aktualizacja v10 dla Tesli już dostępna w Polsce [wideo]

To właśnie najnowsze firmware (2019.32.12.3) w samochodach pozwala na rozpędzenie się do mocy wyższych niż 120 kW nawet w starszych wariantach samochodów – tutaj jest to Tesla Model S 85D:

Podsumowanie: adapter Type 2/CCS – warto czy nie?

Odpowiedź jest następująca: jeśli korzystamy wyłącznie z Superchargerów i półszybkiego ładowania przez port Typu 2, nie warto aktualizować Tesli Model S/X do obsługi CCS. Bo podobne szybkości osiągniemy przez złącze Typu 2.

Jeżeli jednak korzystamy z różnych stacji ładowania, wtedy upgrade samochodu ma duży sens. Przez gniazdo Typu 2 nie naładujemy się z mocą wyższą niż 22 kW (w nowszych Teslach: ~16 kW), przed adapter Chademo osiągniemy do 50 kW, tymczasem przez przejściówkę Typu 2/CCS rozpędzimy się do 50…100…130+ kW, w zależności od możliwości ładowarki.

> POZNAŃ. Jest! Stacja ładowania GreenWay Polska o mocy do 150 kW już dostępna

Co prawda stojące w Polsce ładowarki obsługujące więcej niż 50 kW da się policzyć na palcach obu rąk, ale ich liczba będzie już tylko rosła. Z każdym miesiącem zakup adaptera CCS może mieć coraz więcej sensu, jeśli wziąć pod uwagę czas marnowany na postojach. Oczywiście pod wzmiankowanym już warunkiem, że korzystamy nie tylko z Superchargerów Tesli.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 4]