Premiera Volkswagena ID.3 za nami. Poznaliśmy kształty samochodu, wiemy już o jego wyposażeniu, znamy oficjalne dane techniczne VW ID.3 1st. Reakcje na świecie są od umiarkowanie negatywnych do bardzo pozytywnych, a za największy minus nadal uznaje się brak precyzyjnej informacji o cenach i czas oczekiwania wynoszący co najmniej 6-9 miesięcy.

VW ID.3: cena nadal „od”, dostawy za ponad pół roku, technologia niegotowa, ale dużo odwagi

VW ID.3 kontra VW Golf czy VW Passat?

Premiera elektrycznego Volkswagena ID.3 to przejaw dużej odwagi marki. Zerwano z koncepcją tradycyjnego, klasycznego nadwozia i stworzono bryłę, która łączy cechy minivana, hatchbacka i klasycznego samochodu osobowego. Auto jest klasycznym przedstawicielem segmentu C, ma długość zbliżoną do VW Golfa (VW ID.3 = 4,261 metra, VW Golf VII = 4,255 metra), ale rozstawem osi rozkłada swojego spalinowego krewniaka na łopatki i śmiało konkuruje z samochodem o segment większym:

  • VW Golf VII = 263,7 cm,
  • VW ID.3 = 276,5 cm (+12,8 cm!),
  • VW Passat = 278,6 cm (+2,1 cm).

Brak silnika z przodu (znalazł się z tyłu i napędza tylne koła) spowodował miniaturyzację komory pod przednią maską. Trudno powiedzieć, czy na dole znalazłoby się miejsce dla drugiego silnika napędzającego koła przednie – wydaje nam się, że nie, więc wątpimy, czy w tej konstrukcji możliwa jest wersja AWD. Na pewno nie ma też szans na bagażnik, chyba że miałaby to być przestrzeń na sztućce lub pompkę:

VW ID.3 – przestrzeń pod przednią maską (c) Marek Drives / YouTube

Ale taka wąska przestrzeń z przodu ma swoje uzasadnienie: wspomniany duży rozstaw osi sprawia, że kabina jest przestronna, a na tylnej kanapie wygodnie usiądą nawet osoby mające 1,9 metra wzrostu. Volkswagen ID.3 ma więc szansę przekonać do siebie nie tylko rodziny z mniejszymi dziećmi, ale również tych, których pociechy już dorastają – z tyłu na pewno nie będzie im niewygodnie:

Volkswagen ID.3, miejsce z tyłu (c) Autogefuehl / YouTube

Ceny

Nieco rozczarowuje polityka Volkswagena dotycząca kosztów zakupu. Ceny VW ID.3 nadal znamy tylko w przybliżeniu, z obietnic, jak gdyby producent chciał sprawdzić poziom entuzjazmu odbiorców i głębokość ich portfeli. Słyszymy zatem, że VW ID.3 1st (58 kWh) rozpocznie się poniżej 40 tysięcy euro (równowartość około 170 tysięcy złotych), a najtańszy VW ID.3 45 kWh będzie startował poniżej 30 tysięcy euro (równowartość około 130 tysięcy złotych).

„Będzie startował poniżej” – tylko tyle wiemy.

W standardowej wersji wyposażenia edycji VW ID.3 1st ma mieć nawigację, podgrzewane siedzenia, kierownicę oraz 18-calowe felgi. Droższa edycja 1st Plus otrzyma 19-calowe felgi, kamerę parkowania, aktywny tempomat, bezkluczykowy dostęp i start samochodu, matrycowe światła LED oraz przyciemniane szyby. Obawiamy się, że może ona oscylować w okolicy około 180-185 tysięcy złotych.

> Cena VW e-Up (2020) znana: 21 975 euro. W Polsce będzie od niecałych 80 tysięcy złotych? [IAA 2019]

Najdroższa edycja 1st Max ma mieć projekcję informacji na szybę (HUD), system audio Beats, panoramiczny dach i 20-calowe felgi.

Wygląd zewnętrzny

Recenzenci z reguły chwalą wygląd samochodu. Sylwetka jest futurystyczna – choć nie tak futurystyczna, jak koncept – i została dość mocno oczyszczona ze zbędnych spalinowych naleciałości. Zapewne nieprzypadkowo zadecydowano, że dach zawsze będzie czarny, dzięki temu bowiem wygląda on jak jang w symbolu taichi (jin-jang), estetycznie kończy i zamyka konstrukcję od góry.

Widać jednocześnie, że Volkswagen walczył z optycznym zagospodarowaniem dużych płaskich powierzchni. Żeby ukryć dużą sporą ilość blachy na boku bez stosowania drogich przetłoczeń, wykorzystano duże koła (od 18 do 20 cali). Żeby schować brak świateł przeciwmgielnych, wynaleziono wzór z wielokątami, które – to całkiem możliwe – wpływają dodatkowo na strumień powietrza niczym wgłębienia na piłce golfowej.

Współczynnik oporu powietrza Cx VW ID.3 wynosi 0,267.

Kokpit

Chyba najwięcej odwagi Volkswagena widać w projekcie kokpitu. Do zamkniętej deski rozdzielczej przytwierdzono dwa wyświetlacze LCD w grubych ramkach.  Nie rzucają na kolana estetyką, ale wyraźnie takie było założenie projektu: ma być niezbyt drogo, rozsądnie i użytecznie. Prostotę widać również w elementach interfejsu samochodu. Zniknął pedał gazu, w VW ID.3 nosi on nazwę „play” (pol. graj).

Z wyświetlaczem za kierownicą zintegrowano dźwignię uruchamiania i wyboru trybu jazdy samochodu („biegu”). Uniknięto w ten sposób konieczności montowania dodatkowej dźwigni przy kierownicy albo pokrętła/przycisków na desce rozdzielczej:

Bateria

Bateria VW ID.3 ma pojemność 45, 58 albo 77 kWh – i są to już pojemności użyteczne, a więc dostępne dla użytkownika. W przeciwieństwie do akumulatorów głównego konkurenta w segmencie, Nissana Leafa, jest aktywnie chłodzona. Gdy samochód trafi na rynek, Nissan będzie musiał coś zrobić z Leafem II z pasywnie chłodzoną baterią o pojemności 40 kWh (pojemność całkowita; użyteczna: ~37,5 kWh). Na przykład zmodernizować lub wycofać.

Ale dopiero wtedy, gdy VW ID.3 trafi na rynek – czyli wcale nie tak prędko:

Start dostaw: wiosna/lato 2020

Producent pochwalił się, że pierwsza pula 30 tysięcy egzemplarzy VW ID.3 1st już się wyczerpała – aktualna liczba rezerwacji wynosi 33 tysiące. Na samochód nadal można się zapisywać, ale będą to już edycje „normalne”. Niestety, dostawy mają ruszyć wiosną 2020 roku, pojawiła się też wzmianka o lecie 2020. Innymi słowy: nawet pierwsze zapisane na samochód osoby otrzymają go dopiero za około 6-9 miesięcy.

Dlaczego to tyle potrwa? Volkswagen tłumaczy się modernizacją fabryki w Zwickau. Wśród spekulacji pojawia się również brak odpowiedniej liczby ogniw litowo-jonowych – fabryka LG Chem w Polsce nadal się rozbudowuje.

> Volkswagen ID.3: wymiary, dane techniczne, cena i wszystko to, co wiemy po premierze

Pojawiają się wreszcie podejrzenia, że zastosowane w samochodzie technologie nie są jeszcze gotowe:

Wyposażenie, czyli brak obiecanych technologii

Jedną z istotnych funkcji Volkswagena ID.3 ma być głosowa komunikacja z autem. Problem w tym, że zaprezentowano ją wyłącznie na nagranym wcześniej filmie. To samo dotyczy nawigacji wykorzystującej elementy rozszerzonej rzeczywistości, czyli rzutującej obrazy na przednią szybę auta (HUD).

Dla koncernu Volkswagena napęd elektryczny w kompakcie może być istotną nowością. Reszta świata ma prawo jednak poczuć delikatne rozczarowanie, że najbardziej futurystyczny i zaskakujący element VW ID.3 nadal pozostaje w sferze obietnic – kompletnie nie wiadomo, czy będzie wyglądał tak, jak na obrazku:

Podsumowanie

Choć Volkswagen produkował już samochody elektryczne, premiera ID.3 jest pewnym symbolem, skokiem na głęboką wodę. Już wiosną 2020 roku firma ma zamiar zaprezentować następny model marki – prawdopodobnie będzie to VW ID.4  / Crozz, który w salonach powinien się pojawić od 1 czerwca 2020 roku.

Wierzymy, że nowa generacja aut wprowadzi na rynek ciche, szybkie, wygodne, a przede wszystkim przystępne cenowo samochody elektryczne. Volkswagen ma bowiem znacznie większe predyspozycje ku temu, by naprawdę zelektryfikować świat. O ile tylko się pospieszy…

Trzymamy kciuki!

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]