Zaledwie kilka dni temu Sergio Marchionne zrezygnował z prezesowania Fiat Chrysler Automobiles (FCA) i Ferrari ze względu na zły stan zdrowia. Wczoraj, 25 lipca 2018 roku, spełniły się najczarniejsze prognozy: Sergio Marchionne zmarł w wieku 66 lat z powodu niewydolności krążeniowej.

Sergio Marchionne, wielki zbawca Fiata

Segio Marchionne uważany jest za legendę w branży motoryzacyjnej. W pierwszej dekadzie XXI wieku uratował przed bankructwem Fiata, w drugiej – wskrzesił Chryslera, który zatonął tuż po kryzysie. Przez wiele lat był przeciwnikiem samochodów elektrycznych, uważał je za zbędne dziwactwo. Zniechęcał też potencjalnych zainteresowanych elektrycznym Fiatem 500e, ponieważ firma do każdego sprzedanego egzemplarza miała dopłacać 20 tysięcy dolarów:

> Fiat traci 20 tysięcy dolarów na każdym elektrycznym 500e – WARTO KUPIĆ?

Były prezes FCA podejście zmienił dopiero pod koniec 2017 roku. Zaczął wtedy rozważać produkcję samochodów elektrycznych z Hyundaiem, rozpoczął testy silników elektrycznych w mniejszych Ferrari, zapowiedział wreszcie produkcję elektrycznego Fiata 500e i 500e Gardiniera (kombi) – te ostatnie mogą powstawać w polskiej fabryce w Tychach.

Zgodnie z wyznaczoną niedawno strategią koncern FCA planował też wprowadzenie na rynek elektrycznych (BEV) Jeepów i Maserati:

Można się spodziewać, że ta strategia będzie kontynuowana. Marchionne bardzo dużo uwagi poświęcał Jeepowi – widać to na powyższym slajdzie – a na miejscu prezesa koncernu FCA zastąpił go Mike Manley, dotychczasowy szef marek Jeep i RAM.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 4.2]