Prezes koncernu Fiat Chrysler Automobiles, Sergio Marchionne, chyba zauważył, że oprócz Toyoty praktycznie cała konkurencja intensywnie wprowadza na rynek samochody elektryczne. Dlatego zaczął „głośno myśleć” nad współpracą z Hyundaiem i wykorzystaniem jego technologii w elektrycznych Fiatach.

Elektryczne Fiaty na bazie Hyundaia

Marchionne zasłynął w przeszłości stwierdzeniem, że, owszem, firma ma elektrycznego Fiata 500e, ale woli, żeby nikt go nie kupował. Auto było bowiem modelem, którego wymagała administracja Obamy, żeby Fiat mógł nadal sprzedawać samochody na amerykańskim rynku – jednak każdy sprzedany egzemplarz powodował w FCA straty w wysokości 20 tysięcy dolarów (równowartość około 72 tysięcy złotych).

Teraz jednak w prezesie FCA zaszła jakaś przemiana. Stwierdził, że skoro Fiat kupuje części od Hyundaia, to dlaczego by nie zawiązać głębszej współpracy? Włosko-koreańska kooperacja pozwoliłaby Fiatowi na wykorzystanie know-how z zakresu oszczędnych silników spalinowych oraz samochodów elektrycznych.

Fiat ma znikomą ofertę samochodów elektrycznych i hybrydowych: elektrycznego Fiata 500e, i hybrydowego Chryslera Pacifica. Krążą informacje, że Marchionne próbował już dogadać się z Volkswagenem i General Motors, ale odbił się od drzwi. Współpraca z Hyundaiem może być więc ostatnim momentem na wejście przebojem na rynek. Szczególnie, że Fiat znany jest z dobrego stosunku możliwości do ceny.

> Samochód elektryczny a ZIMA. Jak się jeździ Leafem na Islandii? [FORUM]

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 4]