Komisja Europejska opublikowała wytyczne dotyczące ograniczeń emisji dwutlenku węgla w nowych samochodach. Zaostrzone normy emisji CO2 przełożą się na niższe zużycie paliwa oraz postępującą elektryfikację aut.

Nowe normy emisji spalin

Średnia emisja samochodów osobowych produkowanych i sprzedawanych w 2016 roku wynosiła w Europie 118,1 gramów dwutlenku węgla na każdy przejechany kilometr. Komisja Europejska zakładała, że w 2016 roku osiągniemy „zaledwie” 130 g/km.

Obecne propozycje idą w kierunku dalszych ograniczeń: od 2021 roku samochody osobowe mogłyby wytwarzać co najwyżej 95 gramów dwutlenku węgla na każdy przejechany kilometr, a lekkie auta dostawcze – do 147 gramów. Oznacza to zmniejszenie zużycia paliwa o około 15-20 procent w stosunku do obecnie produkowanych aut.

> ICCT: Koncerny samochodowe OSZUKUJĄ klientów na spalaniu o 42 procent

Do 2025 roku liczba ta miałaby zostać zmniejszona o 15 procent (81 g/km, 125 g/km), a do 2030 roku o 30 procent – czyli do poziomu 67 gramów oraz 103 gramów na każdy przejechany kilometr. Normy są średnie i dotyczą całej gamy aut producenta. Jeśli firma zechce produkować samochody z dużymi silnikami, będzie musiała zrównoważyć ich emisję odpowiednio większą liczbą aut mniejszych, nisko- lub zeroemisyjnych.

> BADANIE: Polacy chcą samochodu elektrycznego tańszego niż spalinówka, z zasięgiem 201-500 km, z wynajmem baterii

Kary za niespełnienie norm i zachęta do produkcji aut elektrycznych

Producenci samochodów, którzy nie podołaliby nowym normom, byliby karani mandatem w wysokości 95 euro za każdy dodatkowy gram przekraczający normę, dla każdej sztuki wyprodukowanego auta. Kary można zmniejszyć wprowadzając do sprzedaży co najmniej 30 procent samochodów z silnikami elektrycznymi: miałoby to być 15-20 procent aut elektrycznych oraz 10 procent hybryd plug-in.

Należy pamiętać, że propozycja Komisji może podlegać dalszym negocjacjom. Już teraz została oprotestowana przez Niemieckie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (VDA), które twierdzi, że obniżenie emisji o 20 procent do 2030 roku jest wystarczająco ambitnym celem.

Samochody odpowiadają w Unii Europejskiej za 12 procent emisji dwutlenku węgla.

> E.on uruchomi 10 tysięcy (!) punktów ładowania w Europie do 2020 roku

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Co nas truje w samochodach spalinowych? SPRAWDŹ:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 4.8]