Amerykańska firma BlackBird, która sama siebie nazywa „Uberem-dla-samolotów”, postanowiła do końca 2020 roku dodać do floty ponad 100 samolotów elektrycznych. Jak twierdzi producent samolotów, umożliwią one loty o długości 3 lub 4 godzin i są cichsze niż wersje spalinowe.

Samoloty elektryczne tu, samoloty elektryczne tam

Kilka tygodni temu informowaliśmy, że norweski OSM Aviation, firma szkoląca pilotów, zamówił 60 samolotów elektrycznych Bye Aerospace. Wybrano modele eFlyer 2 z bateriami o pojemności 92 kWh, które wyposażone są w silniki Siemensa SP70D o mocy maksymalnej 90 kW (122 KM) i mocy ciągłej 70 kW (95 KM).

Teraz podobną decyzję podjął BlackBird. Uber-dla-samolotów zdecydował się na zakup dziesięciu samolotów elektrycznych eFlyer 2 (patrz wyżej) oraz aż setki większych, czteromiejscowych modeli eFlyer 4. Łącznie do floty do końca 2020 roku ma więc trafić 110 samolotów elektrycznych. Ich producent, Bye Aerospace, chwali się, że samoloty są cichsze od klasycznych oraz że pozwolą na odpowiednio 3 (eFlyer 2) lub 4 (eFlyer 4) godziny lotu – większy model otrzyma bowiem powiększoną baterię.

> Nowy Opel Corsa-e: cena nieznana, zasięg 330 km WLTP, bateria 50 kWh [oficjalnie]

Cena modelu eFlyer 2 to dziś 249 tysięcy dolarów (równowartość 960 tysięcy złotych), z kolej większy, czteromiejscowy eFlyer 4 oferowany będzie za 349 tysięcy dolarów (równowartość 1,35 miliona złotych). eFlyer 2 znajduje się już w procesie certyfikacji, eFlyer 4 ma do niego trafić w następnej kolejności. Szacuje się, że certyfikat uzyska w czwartym kwartale 2020 roku – i wtedy statki powietrzne trafią do służby w BlackBird.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]