Od lipca bieżącego roku Floryda (Stany Zjednoczone) pozwala na testowanie samochodów autonomicznych na publicznych drogach. Auta mogą być wprowadzane do ruchu bez nadzorującego kierowcy, czyli człowieka, który mógłby przejąć kontrolę nad pojazdem w razie problemów.

Floryda zgadza się na samochody bez ludzi w kabinie

Zgodnie z obowiązującym już prawem samochody autonomiczne mogą jeździć po publicznych drogach całego stanu (źródło). Gubernator Florydy, który zdecydował się na wprowadzenie w życie nowego prawa, ma nadzieję na przyciągnięcie do regionu firm zajmujących się najnowocześniejszymi rozwiązaniami IT w segmencie motoryzacyjnym.

> Volvo Trucks rozpoczyna testy Volvo Vera – autonomicznych elektrycznych ciągników siodłowych

Nowe prawo zostało sprytnie skonstruowane: na drogi mogą wyjechać wyłącznie systemy autonomii czwartego (4.) lub piątego (5.) poziomu, które obecnie pojawiają się w scenariuszach testowych, ale nie zostały zaimplementowane w żadnych pojazdach dostępnych na szeroką skalę. Przypomnijmy, że systemy 5. poziomu sprawiają, że samochody potrafią jeździć zupełnie bez kierowców, a w systemach 4. poziomu człowiek-operator bywa przydatny w wyjątkowych okolicznościach.

Firmy zainteresowane testowaniem pojazdów autonomicznych na Florydzie muszą ponadto dysponować środkami w wysokości co najmniej 1 miliona dolarów, które to pieniądze mają posłużyć jako ubezpieczenie na wypadek śmierci, ran lub uszkodzenia czyjejś własności. W ramach rekompensaty złagodzono nieco prawo dotyczące kierowców: jeśli za kierownicą będzie siedział człowiek, może on korzystać z urządzeń bezprzewodowych (np. smartfon + Facebook) lub wideo (np. film na ekranie tabletu) tak długo, jak załączone i aktywne są systemy jazdy autonomicznej.

Zdjęcie otwierające: testy jazdy całkowicie autonomicznej w Tesli (c) Tesla Driver / YouTube

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 4.5]