Według najnowszych obliczeń Bloomberga,  średnie ceny baterii w bieżącym roku wyniosły 156 dolarów za 1 kWh. Powszechnie uważa się, że koszty zakupu samochodów elektrycznych zrównają się z cenami aut spalinowych, gdy wartość ta spadnie do poziomu 100 dolarów/kWh.

Bloomberg: blisko 100 dolarów/kWh do 2023 roku

Bloomberg New Energy Finance (BNEF) podaje, że w 2010 roku jedna kilowatogodzina baterii kosztowała 1 100 dolarów, co oznacza, że w ciągu dziewięciu lat ceny spadły o 86 procent (!). Dodajmy od siebie, że w tym czasie gęstości energii produkowanych i masowo stosowanych ogniw Li-ion wzrosły o około 25 procent (0,2 -> ~0,25 kWh/kg), a ogniw zapowiadanych o około 50 procent (link poniżej).

> CATL chwali się przebiciem bariery 0,3 kWh/kg dla ogniw litowo-jonowych

BNEF szacuje, że w bieżącym, 2019 roku, średnia cena ogniw Li-ion na rynku wyniosła 156 dolarów za kilowatogodzinę (kWh). „W okolice” 100 dolarów za kilowatogodzinę mamy dotrzeć do 2023 roku, czyli w ciągu nadchodzących czterech lat (źródło). Jednak Volkswagen chwali się, że dzięki efektowi skali już dziś znalazł się poniżej tego progu:

> Volkswagen płaci już mniej niż 100 dolarów za 1 kWh baterii VW ID.3. To gdzie te elektryki w cenie aut spalinowych?!

Łączne zapotrzebowanie na ogniwa w 2024 roku ma wynieść 2 TWh, czyli 2 000 000 000 kWh. Odpowiada to niemal 27 milionom samochodów z bateriami o pojemności 75 kWh, czyli absolutnie wystarczających zarówno do jazdy lokalnej, jak też do dalszych podróży.

W 2030 roku rynek baterii ma być wart 116 miliardów dolarów – i mowa tu o kwocie bez inwestycji w łańcuchy dostaw. Właśnie dlatego południowokoreański LG Chem rozbudowuje pod Wrocławiem fabrykę ogniw Li-ion, wszyscy inni ich wytwórcy gorączkowo rozbudowują swoje zakłady, a w Polsce toczą się zażarte dyskusje o… wodorze jako paliwie przyszłości.

Zdjęcie otwierające: ogniwa 2170 wytwarzane w fabryce Panasonica/Tesli (c) CNBC

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 8 głosów Średnia: 4.5]