Do redakcji www.elektrowoz.pl zadzwonił Czytelnik. Usiłował skorzystać dziś z ładowarki Taurona uruchomionej na potrzeby szczytu klimatycznego COP24. Okazało się, że urządzenie zażądało od niego autoryzacji kartą, której on, oczywiście, nigdy nie miał. Co się dzieje? Wszystko już wiemy.

Były ładowarki i będą ładowarki

Przypomnijmy: na potrzeby szczytu klimatycznego Tauron uruchomił dwie usługi. Jedna z nich to carsharing samochodów elektrycznych, druga – sieć stacji ładowania. Carsharing kusił wyjątkowo niską ceną za minutę, z kolei ładowarki oferowały darmowe ładowanie po wpięciu do stacji (Plug and Charge).

> Cennik carsharingu Taurona: tylko 24 grosze za minutę! [+aplikacja eCar do pobrania]

Okazuje się jednak, że stacja na ulicy Sokolskiej (Hotel Vienna House-Angelo, Sokolska 24, Katowice) domagała się dziś autoryzacji kartą. Oczywiście Tauron nie posiadał na stronie żadnych informacji o konieczności korzystania z kart, również infolinia Tauronu nie była w stanie udzielić naszemu Czytelnikowi żadnych sensownych informacji.

Ale wystarczyło kilka SMS-ów i wszystko stało się jasne:

Aktualizacja, 14:23, 19.12.2018

Zanim zdążyliśmy napisać tekst, mieliśmy już wyjaśnienie 🙂 Dowiedzieliśmy się od operatora, firmy Ecotap, że w ładowarce Delty testowano dziś pewne funkcjonalności. Za chwilę powinna ona zostać przywrócona do normalnego trybu pracy.

We wszystkich ładowarkach Tauronu ma być stopniowo wprowadzana autoryzacja z użyciem aplikacji i na pewno nikt nie planuje demontować ani blokować urządzeń. Uff.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 13 głosów Średnia: 4.4]