Dyrektor zarządzający firmy Vauxhall – marki należącej do Grupy PSA obok Opla czy Peugeota – stwierdził, że jego zdaniem następna generacja aut miejskich producenta będzie czysto elektryczna. Oznaczałoby to początek końca silników spalinowych w tym segmencie.

Silniki spalinowe popadają w niełaskę

Stephan Norman, dyrektor Vauxhalla, nie tylko wieszczy kres silników spalinowych w kolejnej generacji aut miejskich. Jego zdaniem elektryfikacja tchnie nowe życie w samochody segmentu B, a może nawet A. Dlaczego? Można się domyślać, że chodzi o stosunek możliwości do ilości zajmowanego miejsca: małe auta spalinowe są ociężałe i powolne, bo pasują do nich tylko niewielkie i słabe silniki.

Silniki elektryczne mają kompaktowe rozmiary, a są w stanie zaoferować osiągi zbliżone do doładowanych aut spalinowych.

> Sion, samochód na energię słoneczną, z nową strategią. Sono Motors potrzebuje 50 milionów euro do 30 grudnia

Kiedy menedżer Vauxhalla mówi o „kolejnej generacji”, prawdopodobnie ma na myśli modele, które pojawią się na rynku w okolicy połowy przyszłej dekady (~2025).  Jego zapowiedź to dobre wieści dla naszych płuc, ale nieco gorsze dla pracowników fabryk wytwarzających silniki spalinowe – producenci już dziś rozpoczynają programy stopniowej redukcji załogi.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]