Zaskakujące głosy płyną z Geneva Motor Show 2019: Seat el-Born według niektórych osób, które widziały auto na własne oczy, sprawia wrażenie raczej minivana (MPV) niż klasycznego hatchbacka. Uwagę zwraca również całkowicie odmieniona stylistyka kokpitu, w którym element obowiązkowy stanowią wystające nad deskę ekrany.

Seat el-Born: wnętrze po nowemu, nadwozie jak MPV

Seat el-Born to brat Volkswagena ID.3. Auto segmentu C zostanie wyposażone w baterię o pojemności 62 kWh, która pozwoli mu na przejechanie 420 kilometrów według procedury WLTP – czyli 350-400 kilometrów realnie. Akumulatory umieszczone są w podłodze, co podnosi fotele, a przez to wymusza poprowadzenie wyższej linii dachu. W efekcie samochód wywołuje u niektórych skojarzenia z minivanem.

Ciekawe jest również wnętrze el-Borna: pojawiły się w nim dwa wyświetlacze ciekłokrystaliczne, a liczbę przycisków mocno ograniczono. Jeden z ekranów zajął miejsce liczników, drugi pojawił się na środku kokpitu. Przy mniejszym z nich widoczny jest duży uchwyt (?), który przypomina nam nieco BMW i3, a na którym widać tylko jeden przycisk.

Na tylnej kanapie jest ciasnawo, ale biorąc pod uwagę ustawienie przednich foteli – które na targach zwykle odsuwane są mocno do tyłu – sytuacja nie jest bardzo zła. Bagażnika, niestety, nie pokazano, prawdopodobnie dostęp do niego był zablokowany.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]