Renault ogłosił właśnie, że wycofuje się z walki o chiński rynek osobowych aut spalinowych. Decyzja miała dojrzewać od zeszłego roku, teraz oficjalnie zapadła. Producent będzie sprzedawał w Państwie Środka wyłącznie elektryki oraz auta dostawcze.

Francuscy i japońscy producenci z problemami w Chinach

Jeszcze przed wybuchem epidemii Renault i Nissan informowały o stratach w roku rozliczeniowym 2019. I zapowiadały chęć uzdrowienia sytuacji. Teraz Renault deklaruje, że w Państwie Środka pozostawi tylko rokujące biznesy: auta elektryczne i dostawcze, choć nie zdradza żadnych dalszych szczegółów planu (źródło).

Swoich udziałów w chińskim Changan Automobile pozbywa się też Grupa PSA, a Suzuki wycofało się stamtąd już w 2018 roku.

> NIEMCY. Tesla Model 3 najlepiej sprzedającym się elektrykiem w marcu, VW e-Golf w I kwartale 2020 [wyniki]

Międzynarodowi producenci samochodów spalinowych mają ten problem, że przy chęci wejścia do Państwa Środka muszą prosić o zgodę. Nawet gdy ją otrzymają, są zobowiązani do zawiązania joint-venture 50:50 z lokalnym wytwórcą aut. Dlatego dobrze radzą sobie tylko firmy największe (np. Volkswagen) albo te, które dostały pozwolenie na funkcjonowanie bez udziału chińskiego kapitału.

Jak na razie jedyną marką, która nie musiała wchodzić w obowiązkowy alians z lokalnym producentem, była Tesla. Otrzymała ona zgodę na niezależną działalność, ponieważ to był jeden z warunków rozpoczęcia działalności w Chinach. Wśród uzasadnień przytaczano również fakt, że Tesla oferuje wyłącznie auta elektryczne – a „tradycyjne” marki dopiero rozwijają tę technologię.

Zdjęcie otwierające: Renault K-ZE, niewielki elektryk opracowany wspólnie z chińskim eGT NEA, który do Europy trafi pod marką Dacia Spring (c) Renault

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]