Tesla opublikowała raport, z którego wynika, że Autopilot jeździ bezpieczniej niż ludzie. W drugim kwartale 2019 roku Tesle z aktywnym Autopilotem uczestniczyły średnio w jednym wypadku na 5,26 miliona kilometrów. Tesle bez Autopilota i aktywnych funkcji bezpieczeństwa miały 1 wypadek na 2,27 miliona kilometrów. Średnia dla Stanów Zjednoczonych wyniosła 1 wypadek na 0,81 miliona kilometrów.

Autopilot daje wyższą gwarancję bezpieczeństwa niż człowiek

Jeśli Tesla jadąca na Autopilocie uczestniczyła w średnio jednym wypadku na 5,26 miliona kilometrów, a średnia dla Stanów Zjednoczonych wynosi 1 wypadek na 0,81 miliona kilometrów, to prawdopodobieństwo wypadku na Autopilocie jest statystycznie 6,49 raza mniejsze niż podczas jazdy innym samochodem.

To nie wszystko: Tesle BEZ aktywnego Autopilota i aktywnych funkcji bezpieczeństwa okazały się 2,8 raza bezpieczniejsze, a Tesle bez Autopilota, ale z aktywnymi funkcjami bezpieczeństwa – 4,35 raza bezpieczniejsze. Przedostatnia informacja mówi, że kierowcy Tesli są bardziej rozważni na drodze. Jednak nawet gdyby nie byli, systemy Tesli mogłyby obniżyć liczbę wypadków o 1,55 raza (= 4,35 / 2,8).

> Wyścig: Tesla Model S kontra Nissan Leaf e+. Wygrywa… Nissan [wideo]

Statystyki robią wrażenie, trzeba jednak pamiętać, że Autopilota nie da się aktywować zawsze. Porównujemy zatem kilometry przejechane głównie po autostradach do ogólnoamerykańskiej średniej dotyczącej zdarzeń na autostradach, w miastach i wszędzie tam, gdzie są drogi publiczne. Tak czy siak Autopilot Tesli wypada lepiej od człowieka i odrabia straty z ostatnich kwartałów (źródło):

  • w II kwartale 2019 roku jeden wypadek na Autopilocie przytrafiał się co 5,26 miliona kilometrów,
  • w I kwartale 2019 – co 4,62 miliona kilometrów,
  • w IV kwartale 2018 – co 4,68 miliona kilometrów,
  • w III kwartale 2018 – co 5,38 miliona kilometrów.

Wcześniejszych danych nie opublikowano.

Pożary Tesli kontra pożary samochodów w ogóle

Przy okazji firma Elona Muska ujawniła również statystyki dotyczące pożarów. W latach 2012-2018, czyli w okresie od momentu startu produkcji Tesli Model S, jeden pożar samochodu kalifornijskiego producenta zdarzał się średnio co 274 miliony przejechanych kilometrów. W tej liczbie w celach porównawczych uwzględniono pożary, w których samochód zapalał się od czegoś innego. Tymczasem oficjalne dane statystyczne dla Stanów Zjednoczonych mówią o średnio jednym pożarze samochodu na 30,6 miliona przejechanych kilometrów.

Tesle palą się zatem 9 razy rzadziej niż wszystkie samochody w Stanach Zjednoczonych razem wzięte.

> Tesla rozwikłała zagadkę pożaru Modelu S w Szanghaju. Jest aktualizacja online

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 10 głosów Średnia: 4.6]