Agencja AFP informuje, że proces łączenia Grupy PSA (Citroen, Peugeot, Opel, …) i koncernu FCA (Fiat, Chrysler, Alfa Romeo, …) toczy się, ale zaczynają pojawiać się wątpliwości, czy powinien być kontynuowany na obecnych warunkach. Tymczasem fuzja miała zostać sfinalizowana na początku 2021 roku.

Łączenie sił, które może się nie udać

Gdy w październiku 2019 roku ogłoszono chęć połączenia Grupy PSA i koncernu FCA, zakładano pewne przychody, zyski i inwestycje. Nikt nie spodziewał się, że światem wstrząśnie długotrwała epidemia wirusa, która w jednych uderzy mocniej, w innych słabiej. Nikt nie spodziewał się, że cokolwiek mogłoby przerwać chęć stworzenia czwartego największego koncernu motoryzacyjnego na świecie po Grupie Volkswagena, Toyoty i Aliansie Renault Nissan Mitsubishi.

Choć prace nad fuzją trwają w obu koncernach, zaczynają pojawiać się pytania o warunki finansowe tej operacji. Wcześniej myślano o współpracy i obniżeniu kosztów produkcji samochodów elektrycznych. Teraz przed producentami stają znacznie poważniejsze wyzwania, a wśród nich konieczność utrzymania fabryk przy życiu mimo wielotygodniowego przestoju (źródło).

Pierwotnie zakładano, że Grupa PSA i koncern FCA wejdą do spółki jak równy z równym. Teraz wartość PSA spada, a przed obiema firmami jest jeszcze trudny temat wypłaty dywidend. Ich brak rozwścieczy akcjonariuszy, ich wypłata z kolei może zakończyć się bankructwem grupy lub poszczególnych marek.

> Tesla z nowymi metodami dostawy: Express Delivery (supermarket), Direct Drop (do skrzynki) i Tesla Direct

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]