ElectroMobility Poland ma poważną konkurencję! Rosyjski Zetta City Module 1 ma być najtańszym samochodem elektrycznym na świecie – jego cenę wyznaczono bowiem na równowartość zaledwie 27 tysięcy złotych. Za takie pieniądze trudno kupić nawet najtańszy chiński czterokołowiec.

Raczej czterokołowiec niż samochód, ale Rosjanie twierdzą, że w środku będą 4 miejsca

Prawdopodobnie najtańszym dziś czterokołowcem elektrycznym, który staje w szranki z samochodami – ma kabinę, pasy, bagażnik itd. – jest Baojun E100. W 2017 roku pojazd kosztował niecałe 20 tysięcy złotych z dopłatami, czyli około 30 tysięcy złotych bez dopłat. Z kolei najtańszym pełnoprawnym samochodem  jest bodaj Ora R1, którą można kupić w Chinach za około 40 tysięcy złotych (bez uwzględniania dopłat).

> Najtańszy elektryk na rynku? GM / Baojun E100 – CENA: równowartość 19 261 zł!

Rosjanie celują w najniższy pułap: Zetta City Module 1 (CM1) ma być dostępny za równowartość około 27 tysięcy złotych. Powinien zmieścić czterech pasażerów, choć można się spodziewać, że z tyłu wygodnie będzie tylko dzieciom. A jeśli do przewiezienia będą i dzieci, i bagaż, to… ktoś lub coś nie zmieści się do kabiny (3,04 metra długości, 1,6 metra wysokości, 1,6 metra szerokości, 2 metry rozstawu osi):

Projektanci chwalą się, że silniki zostały umieszczone w kołach, dlatego nie zajmują cennej przestrzeni. Moc maksymalna to 72,4 kW (97 KM), moc dostępna przez dłuższy czas: 34,4 kW (46 KM). Bateria ma pozwalać na przejechanie w trybie Eco do 200 kilometrów na jednym ładowaniu (obietnica producenta).

Co ciekawe, w przedniej części prototypowego podwozia pojawiła się butla. Wydaje nam się, że zasila ona pneumatyczny układ hamulcowy pojazdu. W finalnej wersji zapewne pojawi się układ hydrauliczny.

Oficjalna prezentacja Zetta CM1 ma się odbyć w listopadzie, a produkcja wystartuje rzekomo w grudniu 2019 roku (źródło).

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 4]