Terrafugia to założona w 2006 roku firma, która za cel postawiła sobie skonstruowanie latających samochodów. Ich model TF-X ma w 2019 roku przelecieć 800 kilometrów na jednym ładowaniu. Firma właśnie została kupiona przez Zhejiang Geely, właściciela marki Volvo Cars.

Latający samochód z napędem hybrydowym

TF-X to połączenie samochodu i samolotu. Pojazd mieści się w normalnej przestrzeni garażowej, choć, trzeba powiedzieć to wprost, wygląda raczej jak łódź skrzyżowana z samolotem lub połamana awionetka z błotnikami niż typowe auto:

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Terrafugia TF-X wyposażony jest w silnik spalinowy zasilany zwykłą benzyną oraz dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 1 000 kilowatów (1 360 koni mechanicznych). Według deklaracji producenta, TF-X ma mieć zasięg 800 kilometrów oraz poruszać się w powietrzu z szybkością 320 kilometrów na godzinę.

Po pionowym starcie latający samochód TF-X leci i ląduje automatycznie. Kierowca odpowiada za jego sterowanie wyłącznie na drodze, gdy pojazd jest samochodem. Dlatego pilotowanie TF-X ma wymagać licencji znacznie prostszej niż licencja pilota.

> Continental: nie tylko samochody elektryczne – diesel też może być czysty!

Nie ujawniono, jaką kwotę Geely wydało na zakup Terrafugia. Nie wiadomo również, jak bardzo zaawansowane są prace nad prototypem latającego samochodu. Wiadomo jednak, że rosnąca pojemność baterii w połączeniu z olbrzymimi mocami silników elektrycznych może pozwolić na realizację marzenia o latających samochodach.

Elektryczne UFO made in Germany – zalajkuj i ZOBACZ:

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]