Portal Automotive News twierdzi, że Carlos Ghosn, poprzedni prezes Nissana, spodziewa się, że firma prawdopodobnie zbankrutuje w ciągu 2-3 lat. Dziennikarze i analitycy zajmujący się branżą motoryzacyjną dodają do tej wypowiedzi, że problem może dotknąć nie tylko Nissana.

Dlaczego Nissan miałby upaść? Nie wiadomo

Portal uzyskał informację od Nuobo Gohary, prawnika Ghosna, który uczestniczył w dziesięciu godzinach przesłuchań swojego klienta. Warto tu bowiem dodać, że były szef Nissana i aliansu Renault-Nissan-Mitsubishi był trzymany w areszcie w związku z oskarżeniem o malwersacje finansowe. „Był”, ponieważ już z niego uciekł i w tej chwili przebywa w Bejrucie (Liban).

Ghosn nie zdradził, dlaczego spodziewa się tak szybkiego upadku przedsiębiorstwa, którym przecież do niedawna zarządzał (źródło). Automotive News przytacza jednak dane, z których wynika, że firma faktycznie może mieć problem: ze względu na spadającą sprzedaż w Chinach i Europie, obniżono prognozy dotyczące zysków i zapowiedziano redukcję 12,5 tysiąca pracowników na całym świecie.

> Nissan GT-R wpadł na Teslę i… rozerwał ją na dwie części [wideo]

Eksperci z branży utrzymują, że w tym dziesięcioleciu problem może dotknąć nie tylko Nissana. Rosnący nacisk na niższą emisję połączony z mniejszym popytem i stopniową zmianą mentalności klientów powoduje ograniczenie zainteresowania samochodami przy rosnących kosztach ich produkcji. Producenci walczą więc nie tylko o to, by przyciągać klienta, ale też o to, by oferowany produkt spełniał coraz ostrzejsze regulacje dotyczące dwutlenku węgla.

Trzeba zatem zwiększać wydatki mimo niższych przychodów – a to nie zawsze jest możliwe.

> Nissan Qashqai (2020) dostępny jako hybryda plug-in oraz e-Power

Zdjęcie otwierające: pierwsza konferencja prasowa Carlosa Ghosna po ucieczce z więzienia (c) EuroNews / YouTube

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]