W Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt ustawy o dopłatach do samochodów elektrycznych po konsultacjach społecznych. Polskie Stowarzyszenie Prezesów Spółek Państwowych (PSPSP) zaproponowało, żeby dopłaty dostępne były wyłącznie dla tych odbiorców, którzy założą w samochodzie dodatkowy licznik energii.

Aktualizacja 2.04.2019

Poniższy tekst jest oczywiście żartem primaaprilisowym, o czym zresztą od początku informowaliśmy na samym końcu artykułu.

Dopłata do samochodu elektrycznego pokryje koszty licznika

Przypomnijmy: projekt ustawy o dopłatach zakłada, że nabywca nowego auta elektrycznego mógłby otrzymać od państwa do 36 tysięcy złotych dofinansowania. Dzięki takiemu bonusowi finansowemu samochód elektryczny stałby się równie opłacalny, jak auto spalinowe, co mogłoby przyspieszyć rozwój polskiej emobilności.

> Dopłaty do samochodów elektrycznych 2019 w wysokości do 36 000 zł?! Ministerstwo ma projekt

Na etapie konsultacji społecznych PSPSP zaproponowało drobną modyfikację projektu. Dopłaty byłyby przyznawane tylko pod warunkiem, że część kwoty zostałaby przeznaczona na licznik energii montowany bezpośrednio w samochodzie. Umożliwiałby on precyzyjne odmierzanie ilości energii zużywanej na transport w odróżnieniu od tej konsumowanej przez gospodarstwo domowe. Liczniki miałyby być montowane na widoku, z możliwością ich odczytu bez konieczności ingerencji w auto.

W uzasadnieniu zasugerowano, że paliwa obciążone są licznymi podatkami, więc obywatele przesiadający się na samochody elektryczne spowodują zwiększenie dziury budżetowej. Co gorsza: rosnąca świadomość ekologiczna mogłaby przyczynić się do wzrostu liczby zainstalowanych paneli fotowoltaicznych – to dodatkowy problem spółek energetycznych i naftowych. Taka sytuacja może spowodować m.in. spadek wynagrodzenia miesięcznego dla członków PSPSP poniżej progu przeżywalności, tj. około 100 000 złotych miesięcznie.

Natomiast liczniki w samochodach pozwolą na kontrolowanie rynku i błyskawicznie uruchomią dodatkowy strumień pieniędzy z akcyzy na prąd do samochodu. W przyszłości podobne rozwiązanie prawdopodobnie zastosuje Unia Europejska, więc Polska miałaby szansę po raz kolejny zostać liderem innowacji.

Na zdjęciu: gniazdko ładowania Audi e-tron (c) Audi. A ten artykuł to oczywiście żart primaaprilisowy

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 3 głosów Średnia: 5]