Kraje Unii Europejskiej uchwaliły właśnie przełomowe przepisy. Od września 2020 roku na unijnych drogach prowadzone będą wyrywkowe kontrole czystości spalin. Sprawdzony ma być jeden samochód na każde 40 tysięcy rejestracji.

Dieselgate: nie będzie powtórki z rozrywki?

W czwartek, 7 grudnia 2017 roku, przedstawiciele krajów członkowskich Unii Europejskiej przegłosowali bardzo ważne zmiany w prawie. Od września 2020 roku każdy kraj będzie musiał kontrolować czystość spalin pojazdów, jakie poruszają się na jego drogach. Statystycznie należy kontrolować jedno auto na każde czterdzieści tysięcy nowych rejestracji.

Koniec z wycinaniem DPF-ów?

Kontrola czystości spalin ma weryfikować, czy auta spełniają standardy, które wynikają z deklaracji producenta. Wszystko po to, by zapobiec kolejnej aferze Dieselgate i, co ważniejsze, ochronić nas przed zatruciem środowiska.

> Niemcy wykryli oprogramowanie fałszujące emisję spalin w BMW 320d

Odrzucono natomiast poprawkę, która miała rozciąć finansowe więzy między laboratoriami testowymi a koncernami motoryzacyjnymi. Dlatego producenci samochodów nadal mogą być sponsorami organizacji, które wystawiają świadectwa homologacyjne.

Przedstawiciele krajów unijnych nie zgodzili się również na obecność w systemie niezależnych ekspertów. Zapewne w obu przypadkach chodziło o oszczędności w procesie certyfikacji pojazdów.

> Ukraina ZNOSI akcyzę i VAT (!) na samochody elektryczne

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

Warto przeczytać: EU countries strengthen car approval system to prevent another dieselgate

Jakie są zasięgi samochodów elektrycznych?

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 5]