O tym, że Autopilot potrafi omijać przeszkody niczym najlepszy kierowca rajdowy, już wiemy. Jednak to odbicie na widok jelenia jest wyjątkowe: pokazuje, że elektronika czuwa zawsze, nawet wtedy, gdy człowiek powinien dostrzec majaczący w dali kształt – ale tego nie robi.

Im Autopilot będzie lepszy, tym zakłady blacharskie będą miały mniej roboty 🙂

Nagranie zostało zamieszczone na Twitterze przez Russa Lepage. Twierdzi on, że jechał na Autopilocie. Film został nagrany o brzasku albo późno po zachodzie słońca, dlatego jeleń staje się widoczny dopiero w świetle reflektorów, czyli w odległości kilkudziesięciu metrów. Z filmu wynika, że kierowca miał około 5 sekund na reakcję, ale najwyraźniej nie spostrzegł zwierzęcia, bo do korekty toru jazdy doszło w ostatniej chwili:

Na filmie widać, że Autopilot nie tylko ominął jelenia, ale dokonał tak umiejętnego zwrotu, że nie zahaczył go nawet wtedy, gdy zwierzę gwałtownie się odwróciło i ruszyło prosto pod koła.

Kształt głowy jelenia na jednej z klatek (c)Russ Lepage / Twitter

Nie jesteśmy tego absolutnie pewni, odnosimy jednak wrażenie, że korekta toru jazdy była podwójna. Jeśli tak, jeśli elektronika Tesli faktycznie zdołała jeszcze trochę odbić, żeby nie uderzyć w zwierzę, to jest to czyn całkowicie nadludzki. Żaden, nawet najlepszy kierowca świata nie zdołałby dokonać oceny i poprawki toru jazdy na dystansie jakichś trzech metrów, ogranicza nas tutaj biologia.

Szczególnie, że przeszkoda znajdowała się na granicy pola widzenia lub poza nim.

I właśnie dlatego podobne systemy wspomagania kierowcy trafiają do stopniowo do wszystkich modeli aut. Możliwe, że za 15-20 lat będziemy tylko wspominać o jednym z najkoszmarniejszych rodzajów wypadków: zderzeniu z człowiekiem wybiegającym zza zaparkowanych samochodów.

> Musk: Autopilot ma możliwości niedostępne dla człowieka. Zasada naczelna? Nie rozbić się

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 9 głosów Średnia: 4.7]