Na Twitterze kilka dni temu pojawiło się nagranie, na którym widać, jak Autopilot reaguje niczym najlepszy kierowca rajdowy omijając w nocy świnię (dzika?), która wyszła na jezdnię. Musk stwierdził, że elektronika już dziś ma nadludzkie możliwości: obserwuje świat w szerszym zakresie i znacznie szybciej przetwarza dane.

Przyzwyczajajmy się do myśli, że coś może być od nas lepsze. W trosce o nas

Nagranie pochodzi z kilku różnych kamer Tesli Model 3. Na ujęciu z boku widać, że samochód wykonuje gwałtowny ruch i lekko muska zwierzę – o ile „muśnięciem” można nazwać szurnięcie z szybkością kilkudziesięciu kilometrów na godzinę – które się przewraca, ale od razu staje na nogi.

Kto miał jakikolwiek kontakt z dzikami, zającami czy sarnami na drodze, wie, że przy takim spotkaniu trudno jest cokolwiek zrobić, bo zwierzęta wyskakują często wprost przed maską samochodu. Przy wyższych szybkościach człowiek dokonuje zbyt gwałtownych korekt, które nierzadko kończą się wypadnięciem z drugiej strony jezdni.

Tymczasem Autopilot gwałtownie omija świnię, zahacza o pobocze z przeciwnej strony, ale po chwili wraca na dotychczasową trajektorię. Szef Tesli, który skomentował wideo, stwierdził, że elektronika już dziś ma nadludzkie możliwości za sprawą radaru, kamer widzących przy słabym oświetleniu i obserwujących otoczenie w 360 stopniach. Zdradził też, że naczelną zasadą wbudowanych w Teslę komputerów jest „nie rozbić się”.

> Tesla wbiła się w leżącą ciężarówkę. Było dużo czasu na reakcję – co się wydarzyło? [wideo]

Gdyby więc z przeciwnej strony jechała ciężarówka, samochód prawdopodobnie zdecydowałby się na ostre hamowanie i centralne uderzenie w zwierzę.

A gdyby to był człowiek?

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 3.5]