Odnawialne źródła energii dostarczyły Portugalii 103 procent mocy, której potrzebował kraj. Poinformował o tym narodowy operator sieci elektroenergetycznych, REN, w podsumowaniu za marzec 2018 roku.

Odnawialne źródła + magazyny energii = kres węgla

Ostatni rekord padł w Portugalii w 2014 roku, wtedy odnawialne źródła energii (OZE) wygenerowały 99,2 procent potrzebnej mocy. Teraz było to już 103 procent. Rząd Portugalii planuje całkowicie przestawić się na OZE do 2040 roku, co niemal wyeliminuje emisję dwutlenku węgla w portugalskim sektorze energetycznym.

> Dealerzy mają powody do zmartwień. Samochody elektryczne to zagrożenie dla ich egzystencji

REN zastrzega jednak, że choć wygenerowana moc stanowiła 103 procent zapotrzebowania, kraj w dalszym ciągu polegał na elektryczności powstającej w wyniku spalania węgla oraz importowanej z innych krajów europejskich. OZE bowiem są źródłami nieprzewidywalnymi, a rynek mocy potrzebuje stabilności.

Tak naprawdę kraj polegał w pełni na odnawialnych źródłach energii tylko przez dwa krótkie okresy o długości 70 godzin każdy. W dodatku w marcu 2017 roku OZE dostarczyły zaledwie 6 procent potrzebnej mocy. Wszystko z powodu suszy, która znacząco obniżyła skuteczność elektrowni wodnych.

Na ilustracji: tama i hydroelektrownia Cabril w Portugalii (c) andy_c / Flickr

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]