Orlen pochwalił się na Twitterze, że podpisał z bydgoską Pesą list intencyjny w kwestii współpracy obu firm nad wykorzystaniem wodoru w transporcie szynowym. Zasilane wodorem pociągi byłyby szczególnie przydatne tam, gdzie linie kolejowe nie zostały zelektryfikowane.

Pociągi na wodór – dzieje się coraz więcej

Orlen już dziś wytwarza 45 ton wodoru na godzinę (!), a w 2021 roku rozpocznie produkcję tego gazu z myślą o wykorzystaniu w ogniwach paliwowych (źródło). Powstający obecnie wodór jeszcze nie nadaje się do tych zastosowań. Dlatego w zakładzie w Trzebini należącym do spółki Orlen Południe zostanie wybudowana instalacja do doczyszczania gazu – decyzję w tej sprawie już podjęto, co zadeklarował prezes Orlenu, Daniel Obajtek.

Podpisany list intencyjny oznacza chęć współpracy po obu stronach. I faktyczne: bydgoska Pesa zapowiada opracowanie lokomotywy towarowej z napędem wodorowym. W przyszłości powstanie też zespół trakcyjny do obsługi ruchu pasażerskiego (źródło).

> Hyundai: 560 tys. elektryków i 110 tys. aut na wodór rocznie najpóźniej w 2025 roku. Będą „niedrogie modele”

Prace nad wykorzystaniem wodoru w transporcie szynowym (oraz kołowym) toczą się na całym świecie. Zaledwie kilka tygodni temu kalifornijski Urząd Transportu hrabstwa San Bernardino zamówił w szwajcarskim Stadlerze zespół trakcyjny o nazwie Flirt H2. Zasilany ogniwami paliwowymi pociąg ma 108 miejsc siedzących i rozpędza się do 127 km/h.

Pierwszy pociąg wykorzystujący ogniwa wodorowe już jeździ na terenie Niemiec. Został wyprodukowany i dostarczony przez Alstom:

> Pierwszy pociąg napędzany wodorem jeździ już w Niemczech. To Alstom Coradia iLint

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]