Po światowych drogach jeździ dziś niecałe 5 milionów samochodów elektrycznych. Bloomberg przewiduje, że w 2019 roku do nabywców trafi kolejne 2,6 miliona, co oznacza wzrost o 40 procent w stosunku do roku 2018. Największa liczba elektryków pojawi się na drogach Państwa Środka.

Chiny światowym liderem elektromobilności

Chińczycy w 2019 roku mają kupić 1,5 miliona aut elektrycznych, co przekłada się na 57 procent światowego popytu. Jednak dotychczasowe wybuchowe tempo ekspansji – dwukrotne wzrosty rok w rok – mają wyhamować. Według szacunków Bloomberga już w lutym 2019 roku chiński rząd zdecyduje o przycięciu dopłat do aut nisko- i zeroemisyjnych, a to spowoduje obniżenie popytu.

Spowolnienie pojawi się także na innych rynkach. Ma na nie wpłynąć gorsza sytuacja gospodarcza świata, wyższe oprocentowanie kredytów i mniejsze pieniądze przeznaczane na konsumpcję.

> Tesla rozda za darmo ponad 80 Roadsterów. W Polsce najbliżej był Jerzy

Według prognoz Bloomberga klienci w Europie kupią nieco mniej niż 0,5 miliona aut; żartem można by dodać, że w tej liczbie będzie zapewne około 500-1 000 egzemplarzy w Polsce. Dobra passa sprzedawców ma trwać na północy Europy oraz w Niemczech, z kolei w Wielkiej Brytanii mogą pojawić się spadki.

Na drogach w Stanach Zjednoczonych powinno przybyć nieco ponad 0,4 miliona samochodów elektrycznych. Wzrost rynku podbity przez Model 3 może okazać się trudny do utrzymania. Chyba że Tesla zdecyduje się na wprowadzenie jeszcze tańszych wariantów auta.

Warto poczytać: Transition in Energy, Transport – 10 Predictions for 2019

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]