Na nagraniach z Goodwood Festival of Speed pojawił się film z przejazdu Hondy e. Samochód prezentuje się w ruchu dobrze, ale na szerokość sprawia wrażenie lekko pijącego pod pachami – przy dwóch osobach na przednich fotelach wydaje się być ciasnawy. Znacznie więcej małym elektryku dowiadujemy się z nagrania Fully Charged.

Pierwsze wrażenia: Honda e

Na Goodwood Festival of Speed samochód po prostu jedzie, a my możemy oszacować ilość miejsca w środku oraz dostrzec wysoko idącą linię dachu. To zresztą charakterystyczne dla aut elektrycznych, Renault Zoe (segment B) postawiony przy dwudziestoletnim VW Passacie (dawny segment D) sprawia wrażenie dominującego nad tym ostatnim – właśnie za sprawą linii dachu.

O wiele więcej na temat samochodu dowiemy się z nagrania Fully Charged. Największe zalety Hondy e? Bardzo mały promień zawracania: dzięki kołom skręcającym się pod kątem niemal 45 stopni wynosi on około 4,3 metra. Idealny do manewrowania w mieście.

Drugim chwalonym rozwiązaniem jest jazda z wykorzystaniem tylko pedału przyspieszenia: gdy chcemy ruszyć, wciskamy „gaz”, gdy chcemy się zatrzymać – zdejmujemy nogę. Po przyzwyczajeniu się do tego zachowania – po przesiadce do BMW i3 zajęło nam to około 5-7 kilometrów w mieście – rozwiązanie staje się bardzo wygodne. Jazda autem spalinowym i konieczność pamiętania o hamowaniu szybko staje się uciążliwa.

Robert Llewellyn zachwycał się też kamerami zamiast lusterek. Widział już różne rozwiązania, zapewne także te w Audi e-tron, i jego zdaniem Honda opracowała temat najlepiej. Człowiek ma się błyskawicznie przyzwyczajać do ekranów i, jak twierdzi prowadzący, stają się one wygodniejsze niż lusterka.

Specyfikacja Hondy e? Bateria o pojemności 35,5 kWh, 200 km WLTP (170-185 km zasięgu realnego), moc ładowania do 100 kW, cena 35-40 tysięcy euro, czyli w Polsce od około 154 tysięcy złotych. I właśnie za ten stosunek możliwości do ceny samochodowi najbardziej się dostaje, bo za tę kwotę można kupić auta trochę lub sporo większe z lepszymi zasięgami. Co zresztą prognozowaliśmy już dwa miesiące temu:

> Honda potwierdza: miejski elektryk otrzyma nazwę Honda e. Cena? Strzelamy: o segment wyższa

Oto garść zrzutów ekranu z nagrania oraz film:

Wszystkie ilustracje: (c) Fully Charged / YouTube

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 10 głosów Średnia: 4.4]