Pamiętacie, gdy wspomniałem, że gest Lichockiej* w kwestii dopłat zabił nam oglądalność? Oto skala tego, co się wydarzyło. Ze szczytu zainteresowania, w którym mieliśmy 0,61 miliona Czytelników, zjechaliśmy do poziomu 0,27 miliona Czytelników. Miesiąc do miesiąca.

*) będę powtarzał ten zwrot, żebyśmy przypadkiem nie zapomnieli nazwiska tej pani.

Elektrowoz.pl – gdzie jesteśmy

Zgodnie z danymi za luty 2020 odwiedziło nas 274,6 tysiąca Czytelników (uu w Google Analytics). Ponad dwa razy mniej niż w styczniu 2020, gdy zanosiło się na uruchomienie dopłat i mnóstwo ludzi czekało tylko na informację „Są, wystartował nabór wniosków!”. W ciągu 29 dni miesiąca nasi Czytelnicy wygenerowali 1,03 miliona odsłon.

Mamy sygnały, że „temat przestał być istotny”. Że niektórzy z Was „czują zmęczenie”, że „właściwie to zmiana samochodu nie ma na razie większego sensu”. Te sygnały robią tym głośniejsze, im głośniej słychać o koronawirusie.

Zgadzamy się i nie zgadzamy. Zgadzamy się, bo naszym zdaniem faktycznie dochodzi do pewnego przewartościowania, ponieważ „nie czas żałować róż, gdy płoną lasy”. Gdy głowę zaprząta nam bezpieczeństwo nasze i naszych bliskich, pozostałe tematy będą irytującym rozpraszaniem.

Nie zgadzamy się natomiast, bo ten mały wirus pokazuje nam, jak niewiele znaczymy w skali świata. Jak bardzo nieistotni jesteśmy dla niektórych. Niektórzy biskupi namawiali nas do uczestnictwa w mszach, choć od początku wiadomo, że w kościołach gromadzi się grupa szczególnie słaba w starciu z koronawirusem. Niektórzy szefowie organizacji sportowych chcieli grać do upadłego (dosłownie!). Jak myślicie, o co chodziło?

Jak nie wiadomo, o co chodzi, …

Dokładnie tak samo było, jest i będzie w świecie paliw kopalnych: choćbyśmy się dusili, choćbyśmy wszyscy musieli korzystać z masek tlenowych, nadal będą pojawiać się głosy „To nie węgiel, to nie benzyna, możesz jeździć spokojnie, nie martw się przyszłością. Samochody elektryczne to bzdura, na Ziemi było cieplej i nikt nie umarł”.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to sami wiecie, o co chodzi.

Kończąc już te polityczne dygresje: ten zjazd oglądalności nie jest dla nas jakoś szczególnie miły, jednak nas nie boli. Wróciliśmy po prostu na ścieżkę normalnego rozwoju, do poziomu, który odpowiada realnemu, stabilnemu zainteresowaniu tematem. Spodziewamy się dalszej delikatnej korekty w dół i… niech będzie, damy radę 🙂

Teraz zatroszczmy się o nasze aktualne bezpieczeństwo, później będzie czas na przemyślenie działań w dłuższej perspektywie.

Disqus, czyli komentarze

W lutym 2020 roku napisaliście u nas 3,3 tysiąca komentarzy, co jest drugim wynikiem w historii. Lepszy był tylko grudzień 2019. Jak zwykle było z sensem i jakościowo:

Przychody, biznes, przyszłość

W lutym 2020 zarobiliśmy 6,5 tysiąca złotych z reklamy internetowej. To całe nasze przychody. W grudniu i styczniu mieliśmy delikatną górkę w stosunku do potrzeb, więc – czujemy – przez najbliższe miesiące będziemy wspomagać się oszczędnościami. Wszelkie plany podboju świata chwilowo wstrzymujemy, żeby wyrobić się na wszystkich nadchodzących zakrętach – oraz zakasujemy rękawy, bo pieniądze na redakcyjnego elektryka same się nie uzbierają 🙂

Pamiętajcie: jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było. Będzie dobrze 🙂

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 20 głosów Średnia: 4.4]