Z kolejnych stron napływają do nas informacje o problemach producentów niemieckich samochodów elektrycznych. Postanowiliśmy sprawdzić, czy da się logicznie wytłumaczyć słaby popyt na niektóre modele, więc sprawdziliśmy stosunek ceny aut elektrycznych do oferowanych przez nie zasięgów. Wniosek? Pod tym względem Audi e-tron, Smart EQ i Mercedes EQC to obok Porsche jedne z najsłabszych samochodów na rynku.

Najlepszy stosunek zasięgu do ceny: Skoda CitigoE iV oraz Renault Zoe ZE 50

Jeśli szukamy jak najwyższego zasięgu za możliwie najmniejsze pieniądze, powinniśmy przyjrzeć się Skodzie CitigoE iV (segment A) lub Renault Zoe (segment B), bo tylko w tych modelach otrzymujemy ponad 2,5 kilometra za każdy wydany 1 000 złotych.

Skoda CitigoE iV (c) Skoda

Renault Zoe ZE 50 (c) Renault

Jeżeli interesuje nas segment C, w tej chwili najlepszą opcją będzie Nissan Leaf. W przyszłości lepsze od niego mogą być Kia e-Niro 64 kWh i Volkswagen ID.3 – ale tutaj będziemy wiedzieć więcej dopiero po publikacji oficjalnych cenników.

Nissan Leaf (c) Nissan

W segmencie D prowadzi Tesla Model 3 Long Range AWD, która wypada lepiej niż Tesla Model 3 Standard Range Plus. W segmencie D-SUV szansę na pozycję lidera ma Ford Mustang Mach-E na dziś prezentujący się lepiej niż Tesla Model Y. Ale żadnego z tych modeli jeszcze nie ma na rynku.

> Tesla Model Y Performance AWD z certyfkatem CARB. 711 jedn. zasięgu według UDDS. To sugeruje 450+ km realnie

Zestawienie ujawnia też inne ciekawostki. Na przykład:

  • 1 kilometr zasięgu w Tesli Model S Long Range AWD (segment E) ma lepszą cenę niż w BMW i3 (segment B),
  • w Porsche płacimy mnóstwo pieniędzy za wyniki wyraźnie odstające od reszty,
  • Smart EQ i Audi e-tron to dwa niemal skrajne punkty na skali rozmiarów i jednocześnie modele o niemal identycznym, bardzo słabym stosunku oferowanego zasięgu do ceny.

Prawa strona wykresu od Jaguara I-Pace do Audi e-tron to samochody, które zaprezentowano parę lat temu. Właściwie wszystkie pasują do ówczesnych spekulacji, że producenci chcieli „coś” mieć w segmencie aut elektrycznych, żeby uspokoić akcjonariuszy, ale że nieszczególnie zależało im na tym, by to „coś” oferowało dobre parametry.

Warto pamiętać, że zestawienie obejmuje tylko niektóre modele i porównuje wyłącznie stosunek zasięgu do ceny, bez patrzenia na wyposażenie czy możliwości aut. Oto całość na jednym obrazku  – kliknij, żeby powiększyć:

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 4.3]