Spotykamy się niekiedy z żartem, że ładowanie telefonu komórkowego w samochodzie elektrycznym wpływa na zasięg, więc lepiej tego nie robić. Policzyliśmy: nawet smartfon z wyższej półki z dużą baterią zabierze nam około 100 metrów zasięgu. Nie ma się czym przejmować. Zobaczcie:

Ładowanie telefonu w elektryku

Pojemności baterii w telefonach komórkowych bardzo często podaje się w miliamperogodzinach (mAh), choć przy tysiącach wygodniejsze byłyby już amperogodziny (Ah). Dla przykładu: pojemność baterii Samsunga Galaxy S10 to 4 000 mAh, czyli 4 Ah (1). Napięcie na stykach wynosi 3,85 wolta (3,85 V) (2). Napięcie na stykach może być różne i przy rozładowywaniu się baterii spada, ale temat na zupełnie osobne opracowanie.

> Dlaczego ładowanie do 80 procent, a nie do 100? O co w tym chodzi? [OBJAŚNIAMY]

Ilość energii w watogodzinach, którą przechowamy w takiej baterii, wynosi pojemność w amperogodzinach RAZY napięcie na stykach: 4 Ah * 3,85 V = 15,4 Wh. Ta wartość też jest zresztą widoczna na poniższej baterii, tyle że nie wszyscy producenci ją podają (3).

15,4 Wh to 0,0154 kWh. Już ta zamiana jednostek pokazuje nam, że ładowanie telefonu w samochodzie elektrycznym będzie miało znikomy wpływ na jego zasięg. Bo nawet jeśli jest oszczędnym elektrykiem zużywającym 15 kWh/100 km (150 Wh/km), to telefon, który zabierze mu 0,0154 kWh / 15,4 Wh obniży jego zasięg o nieco ponad 100 metrów.

Przy normalnej jeździe różnica jest niezauważalna, choćby do ładowania podłączyła się cała rodzina. Wyraźniejszy będzie wpływ wiatru albo szybkość jazdy.

> Samsung zaprezentował ogniwa ze stałym elektrolitem. Strzelamy: za 2-3 lata będą na rynku

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 19 głosów Średnia: 4.4]