Zespół Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (ZE PAK) należący w większości do Zygmunta Solorza-Żaka zdecydował się na wytwarzanie wodoru z biomasy. Na początku ma to być 1 tona, docelowo – 2 tony gazu na dobę. Taka ilość wodoru ma wystarczyć do zatankowania 100 autobusów z ogniwami paliwowymi.

ZE PAK: biomasa -> energia -> elektroliza -> wodór

ZE PAK to dziś zespół elektrowni opalanych w większości węglem brunatnym, a więc wysoce emisyjnych. Dlatego od minionego roku Elektrownia Konin przechodzi na biomasę, bloki w elektrowni Pątnów są stopniowo wyłączane, a teraz pojawił się pomysł, żeby wykorzystać wytwarzaną energię do produkcji wodoru.

Dziewiątego kwietnia ZE PAK podpisał kontrakt na dostawę elektrolizera HyLYZER 1000-30, który pozwoli na wytwarzanie gazu z użyciem elektrolizy. Oprócz elektrolizera zakupiono też stację sprężarek obsługującą ciśnienie 350 barów i dystrybutory gazu (źródło).

Elektroliza jest dziś najczystszym procesem wytwarzania wodoru – oczywiście pod warunkiem zasilania czystą energią – ale też najbardziej energochłonnym: wytworzenie 1 kilograma wodoru wymaga zużycia około 50-60 kWh energii:

> Czy Polska wytrzyma samochody na wodór? ZUŻYCIE ENERGII: 1 auto na wodór = 2 auta elektryczne!

ZE PAK chwali się, że pierwszy elektrolizer będzie miał moc 2,5 MW, po dokupieniu drugiego zapotrzebowanie na moc wzrośnie do 5 MW. Daje to 120 MWh energii zużywanej w ciągu doby do wytworzenia 2 ton wodoru, czyli dokładnie 60 kWh energii na każdy kilogram wyprodukowanego gazu. Kilogram wodoru pozwala na przejechanie samochodem z ogniwami paliwowymi około 100 kilometrów, tymczasem 60 kWh w samochodzie elektrycznym wystarczy na pokonanie około 250-300 kilometrów.

Zespół Elektrowni celuje jednak w autobusy: zapewnia, że jeden elektrolizer pozwoli na zasilenie 50 autobusów na dobę, czyli dwa wystarczą do obsłużenia 100 autobusów na dobę pokonujących dziennie 250 kilometrów – wygląda więc na to, że 120 MWh energii niezbędne do wytworzenia wodoru pozwoli na pokonanie 25 tysięcy kilometrów.

> Rośnie sieć Energi. Dziś już 32 stacje ładowania, głównie w północnej Polsce [SPIS + mapa]

Daje to zużycie energii na poziomie 480 kWh/100 km, czyli około 2-3 razy wyższe niż przy stosowanych współcześnie autobusach elektrycznych. Dodajmy, że w powyższych obliczeniach nie uwzględniliśmy faktu, że wodór do autobusu z ogniwami paliwowymi trzeba jakoś dowieźć, podczas gdy energia płynie z wykorzystaniem sieci elektroenergetycznej.

Zdjęcie otwierające: elektrownia Pątnów (c) ZE PAK

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 6 głosów Średnia: 3.8]