Nasz Czytelnik, Pan Marcin, zamontował na dachu panele fotowoltaiczne. Specjalnie dla nas postanowił zrobić podsumowanie po 100 pierwszych dniach eksploatacji, wliczając w to koszty i oszczędności. Teraz instalacja zasila tylko dom, ale już wkrótce posłuży do ładowania Tesli Model 3 Long Range AWD. 🙂

Poniższy tekst pochodzi od Czytelnika i został przez nas lekko zredagowany. Mimo tego dla wygody lektury nie stosujemy kursywy.

Czy opłaca się instalować fotowoltaikę? Moja zwróci się za 7-8 lat. I będzie  produkować darmową „benzynę” 🙂

Tradycją jest robienie różnych podsumowań po stu dniach od czegoś. Tak się składa, że niedawno minęło 100 dni od momentu, gdy na dachu mojego domu zagościła instalacja fotowoltaiczna. Jestem fanem pozyskiwania prądu ze źródeł odnawialnych, dlatego postanowiłem podzielić się swoimi doświadczeniami z tymi, którzy być może jeszcze się wahają.

Moc i cena instalacji PV

Nominalna moc mojej instalacji to 9,92 kWp (kilowatopików). Oznacza to, że w idealnych warunkach – podobno w Polsce są tylko cztery takie dni w roku – instalacja pracuje w danym momencie z mocą właśnie 9,92 kW. Gdyby ten „moment” trwał godzinę, to wówczas wytworzyłaby dokładnie 9,92 kWh energii elektrycznej.

Szacunkowa spodziewana produkcja energii przez tę instalację w ciągu roku to około 10 000 kWh, czyli 10 MWh. Ile zapłaciłem? Wszystko kosztowało mnie 45 000 złotych brutto.

Bilans po 100 dniach

Przez sto dni pracy (pierwszy dzień od godziny 13.00) instalacja wyprodukowała 4 462,03 kWh energii. Wydawać by się zatem mogło, że przez rok będzie więcej, ale dodajmy tutaj, że były to miesiące letnie, czyli z dużą wysokością słońca nad horyzontem.

Szczegóły są następujące:

  • zużycie własne: 645,137 kWh,
  • oddane do sieci: 3 816,893 kWh,
  • prowizja dla Tauronu, czyli energia uznana za straconą (20 procent): 763,38 kWh,
  • pobrane z sieci: 671,150 kWh – rozliczone nadwyżką oddaną dostawcy energii,
  • energia do wykorzystania w przyszłości: 2 382,36 kWh.

Energia wyprodukowana przeze mnie w sierpniu 2019 (c) Czytelnik

W czasie tych 100 dni otrzymałem dwie faktury (za usługi sprzedaży i dystrybucji oraz akcyzę) na łączną kwotę 50,92 złotego. Za trzy miesiące! Dla porównania w poprzednim roku mój koszt energii za adekwatny okres wynosił około 900 złotych. A teraz mam jeszcze „zapas”, który według taryfy G11 wart jest 1 282,9 złotego – czyli w trzy miesiące instalacja na czysto zarobiła jakieś 2,13 tysiąca złotych.

Energia elektryczna z „zapasu” wystarczy mi na kolejne 180 dni.

Korzyści

Z mojego punktu widzenia warto zamontować taką instalację. Raz, że w tym roku jej koszt można odliczyć od dochodu (nie wiem, czy to dotyczy także lat następnych). Dwa, że uruchomiony został rządowy program wsparcia „Mój Prąd”, w ramach którego możemy odzyskać dodatkowe 5 000 złotych. Trzy: niektóre gminy też coś dorzucają.

> Mój Prąd: zaakceptowano 2 019 wniosków na 10 milionów złotych. Do wydania jeszcze 990 milionów

Przestałem się obawiać podwyżek prądu zapowiadanych na rok 2020…

Ekologia

Produkcja energii z instalacji PV nie powoduje bezpośredniej emisji zanieczyszczeń do atmosfery, choć produkcja poszczególnych elementów z pewnością nie jest obojętna dla środowiska. Liczę jednak na to, że bilans jest dodatni.

Według informacji podawanych przez ElectricityMap (LINK) wyprodukowanie 1 kWh energii w Polsce powoduje emisję 523 gramów dwutlenku węgla. Oznacza to, że oszczędzę naszej udręczonej ojczyźnie 2,3 tony tego gazu. Jeśli przyjąć, że średnia dla Polski w 2017 roku wyniosła 650 g/kWh – taką wartość zakłada się w niektórych opracowaniach – będzie tego jeszcze więcej.

Zwrot z inwestycji

Z ekonomicznego punktu widzenia zwrot z inwestycji powinien nastąpić po około 7-8 latach. Chyba że prąd zdrożeje, to wtedy szybciej.

Inne ciekawostki

Zacząłem żałować, że nie pada wyłącznie w nocy. Byłoby więcej energii.

Produkcja energii podczas przykładowego dnia (c) Czytelnik

Na podstawie wykresu produkcji dziennej jestem w stanie określić na odległość, jaka pogoda panuje właśnie nad moim domem. Chyba nie zabrzmi to zbyt dziwnie, jeśli powiem, że wolę, gdy dni są słoneczne, a niebo bezchmurne. 🙂

Myślę, że byłoby fajnie, gdyby na takie instalacje zdecydowała się większa liczba właścicieli domów. Ileż mielibyśmy prądu z odnawialnych źródeł energii!

Koszty energii a koszty paliwa

To nie wszystko. Podałem Wam przelicznik związany z cenami energii i zużyciem jej w gospodarstwie domowym. A gdyby wykorzystać ją do ładowania samochodu elektrycznego – zużywającego, dajmy na to, 15 kWh/100 km – to w porównaniu do diesla palącego 8,5 litra oleju napędowego na 100 kilometrów, wartość całej dotychczasowej produkcji wyniosłaby 12,5 tysiąca złotych!

Czy wspominałem, że czekam na swoją Teslę Model 3 Long Range AWD? 😉

> Renault przygotowuje elektryki większe niż Zoe. O Tesli z szacunkiem

Jeśli kogoś zainteresował mój opis i chciałby się czegoś jeszcze dowiedzieć, zapraszam do zadawania pytań. Chętnie podzielę się swoimi doświadczeniami.

A teraz gaszę już światło i wyłączam komputer, bo o tej porze korzystam już z prądu z sieci 😉 [tekst powstał wieczorem – przypomnienie redakcji www.elektrowoz.pl]

Od redakcji www.elektrowoz.pl: Serdecznie dziękujemy za ten szczegółowy opis, gratulujemy inwestycji, cieszymy się z tej instalacji i samochodu. Trzymamy kciuki, żeby wszystko sprawowało się długo i bezawaryjnie – oby takich rozsądnie kalkulujących ludzi jak Pan było jak najwięcej.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 15 głosów Średnia: 4.4]