Zgodnie z raportem przygotowanym na potrzeby chińskiego rządu, między styczniem 2018 a końcem stycznia 2019 roku wybudowano 853 tysiące nowych stacji ładowania samochodów elektrycznych. Chiny są dziś najliczniejszym państwem na świecie, a mimo to posiadają większą liczbę stacji na jednego obywatela niż na przykład Niemcy.

Chiny dziś – 1 stacja na 1 400 obywateli, Chiny 2020 – 1 stacja na 280 obywateli

O tym, jak gigantyczną wagę przykłada się w Chinach do emobilności, dobitnie świadczą rządowe plany: liczbę budowanych stacji rok do roku zwiększono o 80 procent. W ciągu 13 miesięcy wystartowały 853 tysiące lokalizacji, a w samym tylko styczniu 2019 roku uruchomiono 44 tysiące nowych stacji ładowania – przy czym za „stacje” uważa się tutaj zarówno stacje szybkiego ładowania, jak i słupki pozwalające na ładowanie półszybkie lub wolne.

> Mapa stacji ładowania samochodów elektrycznych

Warto na marginesie dodać, że firma analityczna McKinsey podaje inną liczbę: 266 tysięcy. McKinsey za „stację” uznaje jednak konkretną lokalizację – odpowiednik stacji benzynowej – niezależnie od liczby dostępnych na niej urządzeń czy punktów (wtyczek) do ładowania.

Rozbudowę infrastruktury rozpoczęto od miast, gdzie są największe potrzeby – 76 procent wszystkich urządzeń uruchomiono na obszarze metropolii. Poza bardzo silnie zurbanizowanymi lokalizacjami sytuacja nie jest już więc tak różowa.

Na koniec 2018 roku jedna stacja ładowania przypadała w Chinach na 1 400 obywateli. Dla porównania w Niemczech, które mocno inwestują w rozwój tego rynku, jedna stacja przypadała na 5 929 obywateli. Za nieco ponad półtora roku, w 2020, Chiny chcą mieć 1 stację na 280 obywateli. Niemcy po wdrożeniu Narodowej Platformy Emobilności powinni dojść do poziomu 576 obywateli na stację – a więc dwa razy mniej niż Chiny!

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 3]