Zauważyłem, że na niektórych stacjach paliw ceny benzyny i oleju napędowego spadły w okolice 4 złotych za litr. Słyszę też głosy, że w takiej sytuacji samochody elektryczne przestają być opłacalne. Postanowiłem policzyć, czy rzeczywiście tak jest. Sprawdźmy, ile musiałoby kosztować paliwo, żeby jazda autem spalinowym kosztowała tyle, ile elektrykiem.

Ceny paliwa a ceny energii

Zacznijmy od tego, że w poniższych obliczeniach w ogóle nie biorę pod uwagę uzupełniania energii na szybkich stacjach ładowania, bo te ceny od dawna są zbliżone. Choć wielu właścicielom aut spalinowych wydają się one – przez analogię – jedynym źródłem energii, to kierowcy elektryków korzystają z nich raczej sporadycznie.

> Ładowanie to nie tankowanie. Przestań myśleć, że auto elektryczne naładujesz tylko na stacji, bo to nieprawda [twarde dane GreenWay]

Do obliczeń weźmy samochód spalinowy segmentu C. Niech będzie to hybryda i zwykły model ze spalaniem wynoszącym 4-6 litrów benzyny/oleju napędowego na 100 kilometrów. Oraz 5,5 litra gazu LPG. Przy cenie benzyny wynoszącej 3,5 złotego otrzymujemy odpowiednio: 14-21 zł/100 km, przy cenie LPG równej 1,5 złotego za litr otrzymujemy 8,25 zł/100 km.

Oszczędna jazda na LPG równie tania jak normalna jazda elektrykiem

A teraz samochód elektryczny. Załóżmy, że zużywa on 18 kWh/100 km, co jest wartością dość realną – kierowca jeździ normalnie, nie oszczędza. Średnia cena w taryfie G11 to 0,62 złotego za 1 kWh, co daje 11,16 zł/100 km. Jednak każdy właściciel elektryka, który ładuje się w domu, powie, że nikt normalny nie ładuje w G11, bo w G12 jest taniej.

Przy G12 i cenie za 1 kWh wynoszącej 0,45 zł otrzymujemy 8,1 zł/100 km. Jeśli co drugie ładowanie będzie odbywało się w darmowym punkcie ładowania, efektywna cena spadnie do 4,05 zł/100 km.

Podsumowując: obecna cena gazu LPG (od 1,5 zł/litr) sprawia, że stara hybryda wyposażona w instalację LPG i eksploatowana oszczędnie kosztuje tyle, co normalnie eksploatowany elektryk ładowany w jednej z taryf G12. Jeśli właściciel elektryka ma panele fotowoltaiczne lub dostęp do źródła darmowej energii, hybryda z LPG zaczyna mocno odstawać.

W oszczędnym samochodzie spalinowym bez instalacji LPG koszty jazdy nadal są wyższe niż koszty jazdy elektrykiem. Żeby się zrównały, benzyna musiałaby mieć cenę około 2 złotych za litr.

Dodajmy, że w samochodzie spalinowym dalsze obniżanie kosztów eksploatacji wymagałoby kolejnych obniżek na stacjach paliw. W samochodzie elektrycznym od powyższego zużycia da się urwać jeszcze kilka kilowatogodzin, choć oczywiście zależy to od pogody, modelu auta i stylu jazdy.

Wszystkich, którzy już nabrali powietrza, żeby powiedzieć „Ale przecież elektryki są dużo droższe„, proszę o przeczytanie poniższego tekstu 😉

> Zniechęcasz innych do zakupu elektryków, bo „są za drogie”? Sam sobie szkodzisz [FELIETON]

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: ceny paliw bierzemy ze strony Cenapaliw.pl (link TUTAJ). Potwierdziliśmy na lokalnej stacji, że są wiarygodne.
Nota 2 od redakcji www.elektrowoz.pl: w naszych wyliczeniach nie uwzględniamy, że elektryki w miastach parkują za darmo. To może być dodatkowe źródło oszczędności.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 20 głosów Średnia: 4.2]