Jeden z Czytelników opowiedział nam, dlaczego wybrał elektrycznego VW ID.3, chociaż w wielu mediach tylko Tesla i Tesla 😉 Ma nadzieję na zaawansowaną technologię, ale nie ukrywa, że najważniejszym aspektem przy podejmowaniu decyzji okazał się stosunek możliwości do ceny Volkswagena ID.3.

Poniższy tekst stanowi zredagowany zapis wiadomości od Czytelnika. Dla wygody lektury nie stosowaliśmy w nim kursywy.

Co mnie skłoniło do elektrycznego VW?

Volkswagen ID.3 1st ma się rozpoczynać od 170 tysięcy złotych. Spodziewam się, że VW ID.3 58 kWh – już bez „1st” – może kosztować gdzieś między 150 a 180 tysięcy złotych. Leaf e+ to ponad 200 tysięcy złotych, Model 3, nawet w wersji Standard Range Plus, też coś koło tego. Podobnie jak Kona Electric czy Kia e-Niro z większymi bateriami.

Pod względem stosunku ceny do zasięgu VW ID.3 przebija wszystko łącznie z Teslą.

Mniejsze baterie odrzuciłem od razu. To będzie mój jedyny (i pierwszy własny zresztą) samochód, więc możliwość jazdy przez 2 godziny z szybkością autostradową między ładowaniami uważam za absolutne minimum. Szczególnie, jeśli wziąć pod uwagę, że samochód [na tle spalinowej konkurencji] tani nie jest.

Dodatkową zachętą była dla mnie możliwość wypożyczenia od Volkswagena auta spalinowego na dwa tygodnie. Taka opcja będzie przydatna w wypadku wakacji w krajach, w których infrastruktura do ładowania jest słabo rozwinięta. Albo w sytuacji, w której do pokonania będzie długi dystans i będę miał kierowcę na zmianę – wtedy zwykły samochód spalinowy może być lepszą opcją.

Przy rezerwacji dowiedziałem się, że w gratisie dostaję naścienną stację ładowania (ang. wallbox) o mocy 11 kW wraz z usługą montażu w domu.

Nie, nie mam gdzie się ładować

Jeśli mówimy o garażu czy przydomowym ogródku, to nie, nie mam własnego miejsca ładowania. Mieszkam w bloku. Został mi jeszcze prawie rok, żeby coś ogarnąć. Mam jeden pomysł, ale zobaczymy, czy wypali. Jeżeli nie, zostaną publiczne stacje ładowania – tych jest już w mieście całkiem sporo.

Od Volkswagena oczekuję solidnego i wszechstronnego samochodu elektrycznego. Jestem dobrej myśli i nastawiam się, że faktycznie kupię auto. Oczywiście na ostateczną decyzję będą miały wpływ finalne ceny i konfiguracje pierwszej edycji. Oby tylko czar nie prysnął na ostatniej prostej. Na razie jest dobrze, dostałem zaproszenie do Frankfurtu na 12 września, więc widać, że Volkswagen sypie groszem na promocję.

A co, jeśli ceny i konfiguracje nie będą mi odpowiadały? Nie wiem, może przeczekam edycję 1st i skonfiguruję ID.3 po swojemu. Albo zdecyduję się na e-Niro, chociaż tania nie jest. Ewentualnie poczekam i zobaczę, jak się cenowo ustawi Seat el-Born – na inne premiery w segmencie C raczej się nie zanosi.

Nie martwi mnie brak teslowego Autopilota, Modelowi 3 mógłbym zazdrościć zasięgu i ładowania

Jeżeli chodzi o Teslę, to… równie dobrze można by pytać kupującego Golfa, czy czuje zazdrość widząc nowe Audi A8. Autopilot byłby fajny, jednak nie potrzebuję go do szczęścia i nie zapłaciłbym za niego tyle, ile Tesla życzy sobie za FSD.

Tesli Model 3 mógłbym ewentualnie zazdrościć większego zasięgu i szybszego ładowania, bo mimo wszystko, 400 km WLTP w ID.3, choć już wygląda rozsądnie, szczytem marzeń nie jest. Ale liczę na to, że Volkswagen okaże się technologicznie na tyle fajnym autkiem, że nie będzie miał się czego wstydzić przy Teslach. Nawet jeśli nie dorówna im pod względem liczby bajerów.

Nota od redakcji www.elektrowoz.pl: premiera Volkswagena ID.3 odbędzie się 9 września o godzinie 20.00 Będzie ją można obejrzeć na żywo online.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 22 głosów Średnia: 3.9]