Samochody elektryczne wymusiły wprowadzenie kilku zupełnie nowych wartości do metryk samochodowych: pojemności baterii w kWh, zużycia energii w kWh/100 km (lub milach/kWh) czy szybkości ładowania w km/h. Teraz Porsche proponuje jeszcze jeden parametr: zasięg samochodu podczas 24 godzin jazdy, wliczając w to czas ładowania.

Porsche z aktywną promocją Taycana

W magazynie Auto Motor und Sport prezes Porsche, Oliver Blume, zapowiedział, że w Porsche zostanie podany jeszcze jeden parametr: możliwy do pokonania dystans w ciągu 24 godzin, wliczając w to czasy ładowania (źródło). Firma chce w ten sposób podkreślić przewagę Porsche nad innymi modelami, które ładują się z maksymalnymi mocami oscylującymi w pobliżu 100 kW. Porsche bowiem, dzięki wewnętrznej instalacji obsługującej 800 zamiast 400 woltów, powinno wykorzystywać moce 200-350 kW.

> Oto jak wygląda ładowanie Porsche Mission E Cross Turismo – ponad 2x szybciej niż Tesla! [wideo]

Jednak zaproponowana metryka brzmi dość absurdalnie: pomiar zasięgu przez 24 godziny przy jeździe z szybkością 200 km/h. Dobór szybkości wycina ze stawki praktycznie całą konkurencję oprócz Tesli i Jaguara I-Pace, natomiast czas jazdy najwyraźniej ma podkreślić różnice między Porsche a resztą rynku. Olivier Blume twierdzi, że przy takiej wartości klienci będą mogli sobie obliczyć, jaki dystans pokonają w 6 godzin – dlaczego więc nie podawać im wartości na 6 zamiast 24 godzin?

Propozycja wygląda może i ciekawie, ale wydaje się marketingowym wymysłem. Miałaby jednak sens, gdyby szybkość obniżyć do, powiedzmy, 120-140 km/h, a czas jazdy, na przykład, do trzech godzin. Wtedy metryka byłaby użyteczna również w Polsce, bo pasowałaby do jazdy także po polskich autostradach. Dodajmy, że redakcja www.elektrowoz.pl prowadziła już takie pomiary i zbierała na ten temat dane:

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 4.5]