Przyglądając się wynikom sprzedaży samochodów elektrycznych w różnych krajach odnotowywaliśmy ze zdziwieniem, że Nissan Leaf niemal wszędzie prezentuje się dość blado. Wynik auta w Japonii sugeruje, że coś naprawdę nie gra – w ciągu pierwszego półrocza 2019 roku spadek sprzedaży wyniósł 27,7 procent w stosunku rocznym.

Wyniki sprzedaży Nissana Leafa w Japonii [czerwiec 2019]

W czerwcu 2019 roku Nissan sprzedał w Japonii 1 387 Leafów. To spadek o 5 procent w stosunku do czerwca 2018 roku. Z sześciu minionych miesięcy aż pięć prezentowało się gorzej niż rok temu: nabywców znalazło 10 541 egzemplarzy auta, co oznacza spadek o 27,7 procent (!) r/r.

Producent notuje dużo gorsze wyniki mimo faktu, że w minionym roku zadebiutował wariant Leaf e+ z baterią 62 kWh (pojemność użyteczna: 59-60 kWh). Od końca pierwszego kwartału 2019 roku ma być on już powszechnie dostępny u japońskich dealerów.

> Volkswagen: Tesla jest dla pionierów, Golf dla mas, a ID.3 dla miłośników nowinek

Z zestawienia przygotowanego przez InsideEVs wynika (źródło), że rok 2018 (żółte słupki) był dla modelu wyjątkowo łaskawy. Dostępność wersji e+ teoretycznie powinna poprawić wynik, ale tak się nie stało. Dlaczego? Czyżby chodziło o zbyt wysoką cenę w stosunku do możliwości? A może o problemy techniczne, o których u nas na razie nie słychać? Może wreszcie rynek nie jest w stanie przyjąć dodatkowego wolumenu aut, a miniony rok został napompowany marketingowo? Nie wiemy:

Jak wspomnieliśmy, Nissan Leaf e+ jest już dostępny w Japonii. W Polsce natomiast pierwsze egzemplarze mają się pojawić w drugiej połowie 2019 roku lub – ten wariant staje się ostatnio coraz bardziej prawdopodobny – na początku roku 2020.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 4.6]