Smutna audycja w Programie 3. Polskiego Radia. Choć temat dotyczył aut importowanych, zeszło też na samochody elektryczne. Jeden ze słuchaczy stwierdził, że „zajmuje się sprawami elektryki”, a mimo to był przekonany, że samochody elektryczne nadają się wyłącznie do podróży wkoło komina.

Co ludzie myślą o samochodach elektrycznych: drogie, małe zasięgi, bezsensowne

Jeden ze słuchaczy stwierdził, co następuje:

Zajmuję się pośrednio sprawami elektryki, między innymi napędu elektrycznego. Napęd elektryczny w takiej wersji, jak się proponuje, że on będzie powszechny [? – red.] jest utopią. Nikt nie pojedzie z Gdańska do Warszawy albo na Śląsk samochodem elektrycznym, bo jest to niemożliwe przy dzisiejszej technologii.

Fragment wypowiedzi słuchacza w audycji „Za, a nawet przeciw” z 21 maja (c) Polskie Radio

Innymi słowy: wśród starszej części społeczeństwa – bo głównie taka wypowiadała się na antenie PR3 – dominuje przekonanie, że samochód elektryczny to taka zabawka do jeżdżenia po okolicy. Im bardziej „pośrednio” ktoś się zajmuje sprawami elektryki, tym bardziej ma wyrobione w tym temacie zdanie. Tej opinii nie pomagają zmienić pisma motoryzacyjne, nie pomaga też wysoka popularność Leafów poprzedniej generacji oraz słabe zasięgi modeli z 2018 roku.

Jedynym plusem tej wypowiedzi jest fakt, że słuchacz zorientował się, że ta Warszawa jest trochę za blisko („tylko” 400 kilometrów), więc zwiększył odległość o kolejne 300, żeby przypadkiem się nie pomylić. 🙂

Źródło: (c) Polskie Radio, Program 3. Audycja: „Za, a nawet przeciw” z dn. 21.05.2018 r.

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]