Brytyjski Auto Express twierdzi, że Jaguar kończy prace nad modelem J-Pace. Auto ma być pozycjonowane wyżej niż I-Pace i powinno konkurować na rynku z Audi e-tron, BMW iX oraz Teslą Model X. I… już właściwie w tym momencie zaczynają się spekulacje, bo niczego więcej nie wiadomo.

Jaguar J-Pace – teoretycznie „czemu nie”, w praktyce „a co z ogniwami i popytem?”

Auto Express przedstawia J-Pace, jak gdyby właściwie wszystko było już gotowe. Spekuluje, że samochód powstanie na platformie MLA, na której opiera się też przyszła generacja Jaguara XJ i Range Rovera, ponieważ zaprojektowano ją z myślą o napędach spalinowych, hybrydowych i czysto elektrycznych (źródło). Wie też, że auto powinno mieć co najmniej 480 jednostek WLTP zasięgu, żeby mogło konkurować z Teslą Model X (561 jedn. WLTP dla LR+).

Problem w tym, że w przeszłości Jaguar miał problemy z produkcją mniejszego I-Pace’a ze względu na niedobory ogniw oraz słaby popyt. Czy więc jeszcze większy i jeszcze droższy model ma sens? Tej opinii wydaje się zaprzeczać szef projektowy marki, Julian Thompson, zacytowany zresztą w tym samym artykule. Podkreśla on, że biorąc pod uwagę to, co dzieje się na świecie:

…bardzo chciałby robić samochody, które są mniejsze, wydajniejsze i mają wszystkie obecne cechy (wartości) Jaguara.

W Norwegii Tesla Model X ma się coraz słabiej, już dawno została wyrzucona poza TOP10 samochodów przez tańsze modele pokroju Tesli Model 3 czy Audi e-tron 50. Ten ostatni też jest zresztą ciekawym przypadkiem, bo dzięki cenie o około 25 procent niższej niż e-tron 55 też jest wybierany częściej niż starszy brat – i to mimo faktu, że jego zasięg też jest o około 25 procent niższy.

Być może więc Jaguar pracuje nad J-Pace, ale nie jest też wykluczone, że eksperymentuje z nieco mniejszymi niż I-Pace modelami.

Zdjęcie otwierające: ilustracyjne, Jaguar F-Pace SVR. Według Auto Express J-Pace ma być bardzo podobny

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]