Hyundai ujawnił polskie ceny Hyundaia Tucsona w odświeżonej wersji, z napędem hybrydowym i możliwością ładowania z gniazdka. Popularny crossover segmentu C południowokoreańskiego producenta będzie startował w Polsce od 177 900 złotych. Tanio to nie jest, ale do Toyoty Rav4 Plug-in musielibyśmy dopłacić około 50 tysięcy złotych.

Hyundai Tucson Plug-in Hybrid (2021) na tle konkurencji

Nowy Tucson dostępny jest jako pseudohybryda (mHEV), stara hybryda (HEV, zdjęcie poniżej) oraz hybryda ładowana z gniazdka (PHEV). Nas interesuje najbardziej ten ostatni wariant.

Tucson PHEV napędzany jest przez czterocylindrowy turbodoładowany silnik spalinowy 1,6 T-GDi Smartstream oraz silnik elektryczny o mocy 66,9 kW (91 KM) i momencie obrotowym wynoszącym 304 Nm. Łączna maksymalna moc całego zestawu to 195 kW (265 KM), łączny maksymalny moment obrotowy – 350 Nm. Moment obrotowy trafia na obie osie (4WD), przy czym koła z tyłu rozkręcane są przez silnik elektryczny.

Dla porównania: wspomniana wcześniej Toyota Rav4 Plug-in Hybrid ma silnik spalinowy i dwa silniki elektryczne (układ 1 z przodu + 1 z tyłu, czyli 1+1) o całkowitej mocy 225 kW (306 KM). Jednak, paradoksalnie, przy tylnej osi zastosowano słabszy silnik o mocy 40 kW (54 KM).

Bateria i zasięg w trybie elektrycznym

Ładowarka pokładowa południowokoreańskiego crossovera oferuje maksymalnie 7,2 kW mocy przy 1 fazie i 32 amperach w gniazdku. Bateria ma 13,8 kWh pojemności, podczas gdy Toyota Rav4 Plug-in oferuje około 15 kWh pojemności użytecznej [szacunki www.elektrowoz.pl; wartość całkowita: 18,1 kWh].

Hyundai obiecuje „ponad 50 jednostek WLTP” zasięgu, Toyota deklaruje aż 98 jednostek WLTP. Nie jest jasne, skąd taka rozbieżność między obydwoma autami, ponieważ różnica między nimi powinna wynosić 10, maksymalnie 20 procent.

Pojemność bagażnika Tucsona PHEV to 558 litrów, Toyota w Rav4 deklaruje 520 litrów. Cena Tucsona PHEV (2021) startuje od 177 900 złotych dla podstawowego wariantu Smart, który posiada m.in. 8-calowy ekran dotykowy, radio DAB, kamerę cofania, liczniki 10,25 cala, podgrzewane przednie fotele, tylne czujniki parkowania i elektrochromatyczne (ściemniające się)  lusterko wsteczne.

Bogatsza wersja Executive kosztuje od 188 900 złotych, posiada światła tylne LED, reflektory LED z doświetlaniem zakrętów, podgrzewane tylne fotele z panelem do obsługi klimatyzacji (trzecia strefa) oraz nawigację 10,25 cala z obsługą zdalnego zarządzania przez Bluelink (źródło). Najdroższa wersja Platinum z kamerami 360 stopni i systemem Premium Audio Krell to wydatek startujący od 196 900 złotych.

Wszystkie warianty posiadają w standardzie m.in. centralną poduszkę bezpieczeństwa, hamulec pokolizyjny (MCB), system monitorowania uwagi kierowcy (DAW), asystent utrzymywania pasa ruchu (LKA) i podążania na nim (LFA), mechanizm rozpoznawania znaków (ISLA) czy alarm informujący o odjechaniu poprzedzającego pojazdu (LVDA).

Jeśli nie chcemy samochodu z silnikiem spalinowym pod maską, w segmencie C-SUV mamy coraz bogatszą ofertę aut czysto elektrycznych:

  • Kia e-Niro 64 kWh – cena od 167 990 złotych, C-SUV, mniejsza,
  • Hyundai Ioniq 5 – cena nieznana, C/D-SUV, mniejszy, prawdopodobnie więcej miejsca w środku, wkrótce w sprzedaży,
  • Skoda Enyaq iV 60 – cena od 182 300 złotych dla baterii 58 kWh, górna część C-SUV, większa,
  • Volkswagen ID.4 – cena „poniżej 170 tysięcy złotych” dla baterii 58 kWh dostępnej w połowie roku, górna część C-SUV, większy.

Dla porównania: ceny Toyoty Rav4 Plug-in startują w Polsce od 228 900 złotych.

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]