Zgodnie z opublikowanym niedawno raportem giełdowym Fiat Chrysler Automobiles (FCA), włosko-amerykański koncern zapłaci Tesli około 1,8 miliarda euro za prawa do emisji dwutlenku węgla. Okazuje się, że kwota dotyczy także terenu Stanów Zjednoczonych – i że identycznie postępuje General Motors.

General Motors zależne od Tesli

Kupno uprawnień do emisji CO2 od zewnętrznych firm w Europie dopiero stało się legalne. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych jest [teoretycznie] możliwe już od kilku lat. Skorzystał z tego Fiat Chrysler Automobiles, który w tym roku przyznał się, że zapłaci Tesli za prawa do emisji mniej więcej tyle, ile kosztuje Tesla Gigafactory.

> Fiat ufunduje fabrykę Tesla Gigafactory 4 w Europie? Trochę tak będzie

Według Bloomberga, który miał dotrzeć do dokumentów dostępnych w stanie Delaware, identyczne rozwiązanie zastosował General Motors – też kupił uprawnienia od Tesli (źródło). Dotychczas tylko podejrzewano, że takie transakcje są prowadzone, ale teraz obydwaj producenci potwierdzili zakup. Według FCA będą one konieczne tak długo, jak długo regulacje środowiskowe nie zaczną bilansować się sprzedażą samochodów elektrycznych.

Sytuacja General Motors jest o tyle ciekawa, że producent ma swoje auto elektryczne: Chevroleta Bolta. Jednak sprzedaje go niechętnie, bardzo wolno otwierając się na kolejne rynki (stany/kraje) i zmuszając klientów do oczekiwania na samochód przez wiele miesięcy. Tymczasem Tesla skróciła obecnie czas dostawy do kilku tygodni, niekiedy oferując zakup samochodu od ręki, jeśli taki wariant jest już gotowy.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]