Zakład Pojazdów Nysa S.A. oraz polski oddział niemieckiego producenta baterii, BMZ Poland, podpisały porozumienie, którego efektem końcowym ma być polski elektryczny samochód dostawczy. Niewykluczone zatem, że rodzimemu Ursusowi Elvi rośnie pod bokiem nowy konkurent.

Elektryczny samochód dostawczy z Polski? Na scenę wchodzi ZP Nysa S.A.

Zakład Pojazdów Nysa S.A. pracuje nad lekkim samochodem dostawczym, który będzie wyposażony w elektryczny zespół napędowy – czyli po prostu nad elektrycznym dostawczakiem. Projekt został dofinansowany przez Unię Europejską kwotą 7,2 miliona złotych (SA.41471(2015/X)), a jego celem jest zbudowanie 5 prototypów aut, które będą miały lżejsze niż zwykle, aluminiowo-kompozytowe ramy.

> SIEDLCE będą miały własny carsharing elektryków. Pięć Renault Zoe do dyspozycji mieszkańców

Porozumienie z BMZ podpowiada, że elektryczna Nysa będzie miała baterie dostarczone przez niemieckiego producenta. Niestety, na razie niewiele więcej wiadomo, chociaż jest szansa, że w ciągu kilku-kilkunastu miesięcy dojdzie do przełomu, ponieważ projekt powinien zostać sfinalizowany do roku 2020.

Warto dodać, że marka „Nysa” została wskrzeszona przez firmę Smirnow Truck, która zajmuje się serwisowaniem samochodów osobowych, dostawczych i ciężarowych. Dawniej marka „Nysa” należała do Zakładu Samochodów Dostawczych w Nysie, który jednak po licznych przekształceniach został wykreślony z KRS w roku 2007. W obu firmach wspólna jest wyłącznie nazwa (marka).

Jednym z ostatnich aut, które miało szansę wyjechać z ZSD w Nysie, był mały samochód miejski o nazwie Clic:

Zdjęcie otwierające: porozumienie Nysa + BMZ (c) Błażej Kopczyk / Twitter

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]