Nasz Czytelnik, któremu zepsuła się Tesla Model 3 Performance, odebrał samochód we wtorek, 1 września, na dwa dni przed planowanym terminem. Podzielił się z nami swoimi wrażeniami z całego procesu i kilkoma ciekawostkami. Ogólnie: nadal jest zadowolonym użytkownikiem Tesli Model 3.

„To pierwsza nasza taka awaria”

Sergiusz, organizator wyprawy „Jadę na Hel elektrykiem” z 2017 roku i pracownik warszawskiego serwisu Tesli, zdradził naszemu Czytelnikowi, że wcześniej nie miał do czynienia z podobnym problemem. Dlatego ekipa dostała wytyczne, co ma wymienić – tutaj: cały silnik z elektroniką – a wadliwą część wyśle do działu zajmującego się diagnostyką. Nie dowiemy się więc, co tak naprawdę się zepsuło, przynajmniej nie teraz.

Tak jak to słusznie sugerował Czytelnik Tesla na co dzień, mogło w ogóle nie chodzić o silnik.

> „Tylny silnik wyłączony”, „Pojazd wyłącza się”, czyli przygoda naszego Czytelnika i rzecz o dwóch silnikach

Właściciel Tesli Model 3 Performance został zaproszony do odbioru samochodu w poniedziałek (3 dni przed pierwotną datą z aplikacji) i zapowiedział się na wtorek. Zgłoszenie zostało już zamknięte, tymczasem on miał jeszcze jeden problem: klapa bagażnika, która nie zawsze zamykała się za pierwszym razem.

Okazało się, że prośbą i życzliwością można zdziałać naprawdę dużo: w pięć minut po zakończeniu rozmowy w aplikacji mobilnej pojawiła się jeszcze jedna naprawa, na wtorek, godzinę 8.15. Klapa została wyregulowana.

Powiadomienia i SMS-y to nowość. Można na nie odpisywać

I teraz garść ciekawostek: SMS-y i komunikaty dotyczące naprawy w aplikacji mobilnej to nowość uruchomiona raptem kilka tygodni temu. Nasz Czytelnik pierwszą wiadomość dostał po niemiecku, kolejne był już po angielsku. jest w nich błędny czas pracy serwisu (9-18 zamiast 8-16), dlatego trzeba uważać na godziny odbioru samochodu, a najlepiej potwierdzać moment spotkania.

To nie wszystko: na SMS-y serwisowe można odpowiadać. Jeśli się na to zdecydujemy, wiadomość od nas trafi do kierownika placówki.

Polski serwis Tesli odbiera samochód z miejsca awarii, ale nie odwozi go z powrotem do właściciela. Trzeba się pofatygować do Warszawy. Jednak transport działa sprawnie, co zresztą widzieliśmy pierwszego dnia awarii – laweta przyjechała po auto w niedzielne popołudnie.

Ogólnie Pan Andrzej obawiał się zakupu Tesli Model 3 do Polski, ale teraz [chyba z ulgą] stwierdza, że wszystko zadziałało bardzo dobrze. W dodatku aplikacja zaczęła się z nim komunikować po polsku, a faktura (na 0 zł – gwarancja) przyszła do akceptu online, więc ani razu nie musiał nigdzie składać podpisu. Wszystko tak zoptymalizowane, jak się tylko da.

Jak sam napisał: Wrażenia pozytywne. Nie wpłynęło to na ocenę marki, nadal jestem zadowolonym użytkownikiem.

I niech tak zostanie 🙂

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 4 głosów Średnia: 5]