W 2017 roku centroprawicowy rząd w Danii zadecydował o zakończeniu programu wsparcia dla samochodów elektrycznych, czyli podniesieniu podatku drogowego dla pojazdów ekologicznych. W efekcie sprzedaż aut spadła z poziomu 5 tysięcy egzemplarzy w 2015 roku do… 700 egzemplarzy w roku 2017.

Bonusy przy zakupie samochodów elektrycznych to konieczność

Nawet zamożni Duńczycy mają problem z wydaniem większych pieniędzy na auto elektryczne, skoro samochód spalinowy „oferuje podobną lub lepszą funkcjonalność i jest tańszy”. Gdy w Danii zniesiono ulgi podatkowe przy zakupie elektryka, ich sprzedaż spadła o 86 procent w ciągu 2 lat.

> Wyniki sprzedaży samochodów elektrycznych w Polsce 2018: 1) Nissan Leaf …długo nic… 2) BMW i3

Duński premier, Lars Lokke Rasmussen, który wcześniej zabierał bonusy, teraz bije się w pierś. Jest otwarty na rozmowę, jak dotować ekologiczny transport. Już teraz zapowiedział, że kraj wyda 12 miliardów koron (równowartość 6,8 miliarda złotych) na wyeliminowanie paliw kopalnych do 2050 roku.

Wśród propozycji pojawiła się 800-megawatowa elektrownia wiatrowa na morzu, inwestycje w elektrownie biogazowe, ale też zniesienie dotacji na odnawialne źródła energii. Zdaniem Rasmussena, technologia dojrzała na tyle, by samodzielnie konkurować na rynku.

Dodatkowe informacje:  Autonews.com

Ilustracja: (c) Peter Leth / Flickr

|REKLAMA|




|/REKLAMA|

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]