Nowa strategia Daimlera z lekkim niepokojem w tle. Producent odwołuje się do wierności klientów i zapowiada rewolucje, o których tak naprawdę słuchamy już od dawna albo które wydają się oczywiste. Mowa jest o ogniwach solid-state, ogniwach Li-metal, niższych kosztach produkcji baterii czy rozwijanym samodzielnie oprogramowaniu.

Nowa strategia Daimlera to wiara w wierność klientów

Zgodnie z deklaracjami producenta, w nadchodzącej przyszłości powinno się udać osiągnąć co następuje:

  • zdobyć kompetencje w zakresie nowych procesów produkcyjnych,
  • wykorzystać ogniwa z krzemową anodą dzięki współpracy z firmą Sila Nano,
  • wykorzystać ogniwa litowo-metalowe (Li-metal),
  • wykorzystać tanie ogniwa litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP) w modelach z najniższej półki,
  • wykorzystać ogniwa ze stałym elektrolitem (solid-state),
  • zastosować instalację 800-woltową.

Jednocześnie firma zapowiada, że do połowy dekady uda się jej zejść znacząco poniżej 100 euro/kWh baterii, czyli znacząco poniżej 118 dolarów/kWh (kurs euro-dolar z dn. 7 października 2020). Nie jest jasne, jak bardzo „znacząco poniżej” będzie ta kwota.

Dla porównania: Tesla zapowiada, że w nadchodzących latach dzięki optymalizacjom na wszystkich etapach wydobycia i produkcji obniży koszty baterii o 56 procent. Tutaj z kolei nie znamy skali poniższego wykresu. Najbardziej prawdopodobny wariant to linie co 25 dolarów od około 2019 roku – czyli w 2025 roku koszty baterii wyniosłyby 60-65 dolarów.

Pytanie otwarte: czy 60-65 dolarów/kWh to „znacząco poniżej” 118 dolarów/kWh?

Wróćmy do Mercedesa:

  • w 2021 roku chce mieć „ponad 5” elektryków i „ponad 20” hybryd plug-in,
  • w 2025 odpowiednio „ponad 10” i „ponad 25”,
  • w 2030 – „ponad 20” i „poniżej 25”,

…czyli po 2025 roku liczba hybryd plug-in w portfolio zacznie spadać na rzecz samochodów elektrycznych. Jednocześnie liczba wariantów silników spalinowych zostanie zredukowana odpowiednio o 40 (2025) i 70 procent (2030).

> Mercedes zapowiada nowe modele elektryczne – EQS SUV, EQE SUV – i nowe platformy [wideo]

Następna generacja modeli będzie posiadała silniki z magnesami trwałymi, 2-stopniową skrzynię biegów, falowniki oparte na węgliku krzemu (SiC) i wspomnianą już instalację 800-woltową. Zespoły napędowe zostaną opracowane bezpośrednio w Daimlerze/Mercedesie, można się więc domyślać, że obecne pochodzą od zewnętrznego dostawcy:

W dziedzinie oprogramowania i systemu operacyjnego, Mercedes podąży śladem Tesli i Volkswagena. Sam wytworzy oprogramowanie i będzie je rozwijał, w dużej części chce też produkować do niego aplikacje. Układy scalone będą wytwarzane poza firmą, ale zgodnie ze specyfikacją niemieckiego producenta – jedynie chipsety do jazdy autonomicznej powstaną w Nvidii.

Całą prezentację można obejrzeć TUTAJ.

Zdjęcie otwierające: Mercedes EQS bez kamuflażu, fragment prezentacji (ilustracja rozjaśniona) (c) Daimler/Mercedes

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 2 głosów Średnia: 4]