Produkcja Audi e-tron w fabryce w Brukseli została dziś (21 lutego 2020) wstrzymana do środy. Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o niedobory ogniw Li-ion dostarczanych przez LG Chem – tych, które wytwarzane są w fabryce pod Wrocławiem.

Znowu LG Chem i znowu niedobory ogniw

Oficjalne uzasadnienie Audi brzmi tak, że wstrzymanie linii montażowych to efekt „rozmaitych wyzwań, które firma opanowuje z partnerami i dostawcami”. Niezależnie od przyczyn klienci, którzy zdecydowali się na kupno elektrycznego SUV-a Audi, już dziś czekają na realizację zamówienia przez 6 miesięcy. Każdy kolejny poślizg będzie wydłużał ten okres.

Według danych niemieckiego dziennika Handelsblatt, w 2019 roku wyprodukowano 25 tysięcy e-tronów. W tym roku niemiecki producent zaplanował wytworzenie 80 tysięcy sztuk modelu, jednak LG Chem jest w stanie dostarczyć ogniwa tylko do połowy tej liczby (Handelsblatt mówi o 40 tysiącach ogniw, ale to raczej pomyłka, jeśli wziąć pod uwagę, że jedna bateria to 432 ogniwa, źródło). Im mniej samochodów trafi na rynek, tym większa irytacja klientów, słabsza prezencja na tle konkurencji i, co istotne, większy problem koncernu Volkswagena ze zbilansowaniem emisji samochodów spalinowych.

> Jaguar wstrzymuje produkcję I-Pace. Brakuje ogniw. Znowu chodzi o polską fabrykę LG Chem

Sam Volkswagen – jako marka, nie koncern – twierdzi, że nie doświadcza w tej chwili problemów z ogniwami i wszystko idzie zgodnie z planem. Gwoli uczciwości warto jednak dodać, że masowa produkcja VW ID.3 jeszcze nie ruszyła, a próbne serie modelu są niewielkie. Z drugiej strony: czas oczekiwania na VW e-Up ma wynosić 7 miesięcy, ponieważ ogniwa trafiają obecnie do… Skody CitigoE iV oraz Seata Mii Electric.

Zdjęcie otwierające: linia montażowa Audi e-tron w fabryce w Brukseli (c) Audi

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]