Amerykański Związek ds. Udaru przeprowadził  badania na temat wpływu zanieczyszczeń powietrza na zdrowie ludzi zamieszkujących dany obszar. Okazało się, że wyższa koncentracja pyłów PM2.5 jednoznacznie łączyła się ze zwiększonym ryzykiem udaru i krótszym czasem życia.

Zanieczyszczone powietrze to krótsze życie i większe prawdopodobieństwo nagłej śmierci

Badanie przeprowadzono w latach 2005 i 2010 w 1 561 hrabstwach na terenie Stanów Zjednoczonych. W 51 procent z nich roczna średnia dotycząca ilości pyłów PM2.5 zawieszonych w powietrzu przekraczała 12 mikrogramów na metr sześcienny. Okazało się, że (źródło):

  • im bardziej zanieczyszczone było powietrze, tym wyższe stawało się ryzyko śmierci z powodu udaru,
  • wyższa koncentracja pyłów przekładała się na krótsze życie kobiet i mężczyzn,
  • niższy poziom zamożności i słabsza dostępność do służby zdrowia potęgowały problemy spowodowane przez zanieczyszczone powietrze.

Wyniki, które uzyskano, są teraz sprawdzane również pod kątem wystąpienia innych chorób, w tym zawałów serca i nowotworów. Nie wiadomo, czy dałoby się przeszczepić je na europejski grunt, ale gdyby tak spróbować?…

> Oto nowy Peugeot 208 – te światła skądś już znamy [Autocar]

Na mapie zestawiliśmy obok siebie oczekiwaną długość życia według statystyk Banku Światowego (po lewej) oraz poziom emisji dwutlenku węgla podczas wytwarzania energii. Im wyższa emisja dwutlenku węgla, tym większy udział spalania węgla i paliw kopalnych podczas produkcji energii, co przekłada się na wyższą emisję pyłów.

Widać pewną korelację, chociaż warto zastrzec, że mapa dotycząca produkcji energii jest mapą dla konkretnej godziny (ale nieźle oddającą warunki w Europie), a energetyka odpowiada tylko za zanieczyszczeń powietrza. Inne źródła pyłów to niska emisja (piece w domach, kotłownie z piecami węglowymi) oraz transport.

To może Cię zainteresować
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 0 głosów Średnia: 0]