Volkswagen proponuje zmiany w systemie dopłat do samochodów elektrycznych. Firma chce, żeby auta mniejsze otrzymywały wyższe bonusy niż samochody większe. Byłoby to na rękę niemieckim markom, mogłoby natomiast uderzyć w Teslę, której najmniejszy Model 3 ma niemal 4,7 metra długości.

Rozsądna propozycja Volkswagena: więcej dla mniejszych

Volkswagen zaproponował, żeby samochody o długości poniżej 4 metrów i zasięgu powyżej 200 kilometrów otrzymywały dofinansowanie w wysokości 5 tysięcy euro (równowartość 21,5 tysiąca złotych). To by oznaczało, że Volkswagen e-Up z planowaną na ten rok większą baterią byłby dostępny od 18 tysięcy euro. Dla porównania: Toyota Yaris Hybrid rozpoczyna się w Niemczech od 18,2 tysiąca euro (źródło).

> Elektryczny VW e-Up: w Polsce drożeje, w Niemczech… potaniał. I to mocno!

Z kolei samochody o długości powyżej 4,65 metra otrzymywałyby już tylko 2 tysiące euro dofinansowania. Dodajmy, że granicę dobrano dość precyzyjnie – Tesla Model 3 ma 4,69 metra długości…

Producent zaproponował również obniżenie dopłat dla hybryd plug-in do poziomu 1,5 tysiąca euro (dziś: 3 tysiące euro) od 2020 roku oraz wycofanie wszelkich bonusów po 2022 roku. To o tyle dziwne, że firma ma co najmniej jedną taką hybrydę w ofercie (nowy Volkswagen Passat GTE). Jednak gdyby rząd przychylił się do propozycji Volkswagena, na obcięciu dofinansowań do hybryd bardziej ucierpiałoby BMW czy Mercedes, którzy to producenci czynią z wariantów plug-in długi etap pośredni w drodze do całkowitej elektryfikacji.

> Aktualne ceny hybryd i hybryd plug-in w Polsce [marzec 2019]

Dziś w Niemczech dopłaty wynoszą 2+2 tysiące euro (producent+rząd) w wypadku samochodów elektrycznych oraz 1,5+1,5 tysiąca euro (producent+rząd) przy hybrydach plug-in, czyli ładowanych z gniazdka.

Darmowy prąd do najtańszych samochodów

To nie wszystko. Oprócz zmiany systemu dopłat producent zaproponował również stworzenie „funduszu mobilności dla elektromobilności”. Dzięki niemu nabywcy samochodów kosztujących mniej niż 20 tysięcy euro mogliby się ładować za darmo (źródło), ponieważ fundusz dofinansowywałby taką energię. Propozycja brzmi populistycznie, ale ma sens: mogłaby zachęcić miliony ludzi do przesiadki na mniejsze auta, które idealnie sprawdziłyby się w mieście, a od biedy mogłyby posłużyć również do dalszych wycieczek.

Volkswagen domaga się wreszcie dwukrotnego zwiększenia nakładów na infrastrukturę ładującą oraz uproszczenia przepisów, dzięki którym mieszkańcy nieruchomości będą mogli szybciej uruchamiać punkty ładowania pojazdów elektrycznych.

Zdjęcie otwierające: Herbert Diess, prezes koncernu Volkswagena oraz Volkswagen ID. Buzz (c) Volkswagen

To może Cię zainteresować:
Ocena ogólna
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]