Egipska Najwyższa Rada ds. Produkcji Pojazdów postanowiła w 2022 roku, że kraj zacznie stopniowo walczyć o obniżenie emisji w sektorze transportu drogowego. Dwie krajowe firmy, Shift EV i BluEV, otrzymały pozwolenie na wdrożenie mechanizmów konwersji pojazdów spalinowych na elektryczne i dostarczanie ich na masową skalę. Pierwsze partie pojazdów mogą zostać wsparte rządowymi dofinansowaniami.

Egipt chce stopniowego przechodzenia na elektryki

Shift EV zapowiedziało przerobienie 100 000 samochodów spalinowych na elektryczne w ciągu pięciu lat, ma być wśród nich 80 000 pickupów cargo oraz 20 000 minivanów (źródło). Egipska Najwyższa Rada ma zamiar dofinansować pierwszą serię 10 000 aut, żeby możliwe było osiągnięcie ekonomii skali. Shift EV już dziś chwali się zestawem do konwersji minivanów Suzuki i Chevroletów, który daje samochodom od 100 do 300 kilometrów zasięgu. Ze zdjęć wynika, że startup samodzielnie konstruuje baterie:

BluEV chce konwertować szerszą gamę pojazdów, w tym także rowery i trójkołowce. Oprócz tego przymierza się do uruchomienia sieci bateriomatów, w których możliwe będzie wymienienie baterii rozładowanych na świeże, pełne energii. Jednoślady mają być zmieniane w pojazdy elektryczne w najprostszy dostępny sposób: silnik i układ wydechowy zostaną zdemontowane, zamiast nich pojawi się obudowa z falownikiem, która zmieści jeden lub dwa moduły baterii. Silnik wywędruje do (obok?) koła.

Pojazdy elektryczne mają być o 30 procent tańsze w eksploatacji niż spalinowe. Dziś 89 procent energii elektrycznej w Egipcie pochodzi z paliw kopalnych (ropa naftowa, gaz ziemny), bo kraj ma szóste pod względem zasobności złoża ropy i trzecie złoża gazu na terenie Afryki. Zaledwie 11 procent energii produkowane jest w procesie odnawialnym, z czego słońce i wiatr generują 4,5 procent. Państwo chciałoby jednak, żeby już w 2030 roku technologie odnawialne generowały aż 42 procent energii elektrycznej. Duży odsetek ma pochodzić ze słońca, ponieważ w najgorętsze dni lata w Egipcie zdarzają się wyłączenia energii ze względu na zbyt duże obciążenie sieci.

Nota od redakcji Elektrowozu: podoba nam się takie podejście. Skupienie się na konwersjach oznacza, że koszty wejścia w elektromobilność zostaną obniżone, ruch zyska dodatkowy impuls do rozwoju, właściciele zaczną szukać sposobów na uruchomienie punktów ładowania (wystarczą zewnętrzne gniazdka!)… Gdy na rynku pojawią się przystępne cenowo pojazdy elektryczne, problem ładowania będzie już dawno rozwiązany.

Ocena artykułu
Ocena Czytelników
[Suma: 5 głosów Średnia: 2.8]
Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy: